maciora z prosiętami
fot. Fotolia

Rozprzestrzeniający się wirus afrykańskiego pomoru świń na terytorium Chin – największego producenta, importera i eksportera mięsa wieprzowego, powoli staje się problemem globalnym.

W Tajlandii obyło się spotkanie zorganizowane przez Organizacja Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa (FAO), na którym spotkali się światowi eksperci w dziedzinie zdrowia zwierząt, aby podyskutować o planach związanych ochroną światowej hodowli trzody chlewnej.

Na spotkaniu, oprócz przedstawicieli Chin, pojawili się także reprezentanci krajów znajdujących się w najbliższym otoczeniu, które zagrożone są wybuchem epidemii.

– Transgraniczna, regionalna współpraca ma zasadnicze znaczenie w reagowaniu na bardzo realne zagrożenie dla azjatyckiego sektora trzody chlewnej. Spotykamy się tutaj, ponieważ nie jest to sytuacja, w której ministerstwa lub departamenty rolnictwa mogą poradzić sobie same – powiedział Kundhavi Kadiresan, zastępca dyrektora generalnego FAO.

– Wirus ten stanowi zagrożenie dla gospodarki oraz całej branży i powiązanych z nią sektorów. Każde państwo musi zwrócić na to szczególną uwagę i przyspieszyć działania, aby podjąć to wyzwanie. Celem FAO jest pomoc w tym.

Pierwszy przypadek ASF w Chinach pojawił się na początku sierpnia. Od tego czasu ubojowi poddano już kilkanaście tysięcy świń w celu eliminacji choroby i powstrzymaniu jej rozprzestrzeniania.

FAO