fot. Fotolia

Rolnicy, którzy nie sprzedali jeszcze rzepaku, mogą liczyć na wyższe ceny.

Większość zakładów produkcyjnych powoli kończy przestoje technologiczne i skupuje surowiec, aby pokryć aktualne zapotrzebowanie.

Kolejnym czynnikiem, który sprawia, że ceny rzepaku wzrastają, są zbliżające się żniwa. Wielu przetwórców obawia się, że tegorocznego rzepaku będzie mniej niż zakładano, dlatego woli zakupić surowiec w większych ilościach na wypadek kolejnych podwyżek.

Na ten moment wiele wskazuje, że scenariusz ten może się potwierdzić. Na terenie całej Polski można zaobserwować skutki suszy, która odcisnęła swoje piętno także na plantacjach rzepaku.

Chociaż plonowanie rzepaku będzie można ocenić dopiero po pierwszych pokosach, szacuje się, że plony będą kształtować się na znacznie niższym poziomie niż przed rokiem.

Aktualna sytuacja na polach i niepokój zakładów produkcyjnych sprawiają, że cena za tonę rzepaku kształtuje się średnio na poziomie 1520 złotych, czyli o 20 złotych więcej niż przed tygodniem.

Giełda Rolno-Paliwowa