krowa
www.pexels.com

Choroba niebieskiego języka ponownie daje o sobie znać w Polsce. Główny Lekarz Weterynarii opublikował najnowsze informacje dotyczące skali występowania wirusa BTV w 2025 roku, potwierdzając kolejne ogniska u przeżuwaczy. Dane pokazują, że sytuacja pozostaje dynamiczna, a szczególnej uwagi wymagają gospodarstwa utrzymujące bydło.

Na początku grudnia 2025 roku poinformowano, że na terenie kraju potwierdzono łącznie 34 ogniska choroby niebieskiego języka serotypu 3 (BTV-3). Pierwsze przypadki w tym roku zostały wykryte pod koniec września, natomiast kolejne ogniska pojawiały się systematycznie w różnych regionach Polski.

Nowe przypadki BTV-3 na Dolnym Śląsku

Ostatnie wykryte ogniska zarejestrowano w województwie dolnośląskim. Dotyczyły one kilku gospodarstw utrzymujących niewielkie i średnie stada bydła. Przypadki potwierdzono m.in. w powiatach świdnickim, dzierżoniowskim, legnickim, kłodzkim oraz ząbkowickim. W każdym z tych gospodarstw stwierdzono obecność wirusa u zwierząt, co skutkowało objęciem ich nadzorem weterynaryjnym.

Łącznie w samym województwie dolnośląskim odnotowano ogniska w dziewięciu powiatach, co czyni ten region jednym z najbardziej dotkniętych chorobą w 2025 roku.

Gdzie w Polsce wykryto ogniska BTV?

Według aktualnych danych choroba niebieskiego języka wystąpiła w siedmiu województwach. Ogniska potwierdzono m.in. w:

  • województwie warmińsko-mazurskim,

  • zachodniopomorskim,

  • pomorskim,

  • dolnośląskim,

  • wielkopolskim,

  • lubuskim,

  • opolskim.

W samym województwie wielkopolskim wykryto kilka ognisk, z czego pierwsze potwierdzono we wrześniu w powiecie czarnkowsko-trzcianeckim. W tamtejszym stadzie zakażenie stwierdzono u wszystkich zwierząt. Ostatni znany przypadek w tym regionie odnotowano w listopadzie w powiecie złotowskim, gdzie wirusa potwierdzono u części stada.

Co warto wiedzieć o chorobie niebieskiego języka?

Choroba niebieskiego języka jest wirusową chorobą zakaźną przeżuwaczy, przenoszoną głównie przez owady kłująco-ssące. Może prowadzić do strat produkcyjnych, spadku wydajności oraz problemów zdrowotnych zwierząt, jednak nie stanowi zagrożenia dla ludzi.

Nie obowiązują żadne ograniczenia dotyczące:

  • spożycia mięsa i mleka,

  • przetwarzania produktów pochodzenia zwierzęcego,

  • wykorzystywania skór i wełny.

Jakie obowiązki mają hodowcy?

Choroba niebieskiego języka nie jest zwalczana w Unii Europejskiej z urzędu, jednak państwa członkowskie mogą wprowadzać własne środki zapobiegawcze. W Polsce szczególny nacisk kładzie się na:

  • monitoring stad,

  • szybkie zgłaszanie podejrzeń,

  • stosowanie zaleceń weterynaryjnych,

  • rozważenie szczepień tam, gdzie jest to wskazane.

Każde podejrzenie wystąpienia choroby musi być niezwłocznie zgłoszone do powiatowego lekarza weterynarii lub uprawnionego lekarza weterynarii. Zgodnie z obowiązującymi przepisami brak zgłoszenia stanowi wykroczenie.

Dlaczego czujność jest tak ważna?

Rozprzestrzenianie się choroby może prowadzić do ograniczeń w handlu zwierzętami oraz dodatkowych obostrzeń administracyjnych. Szybka reakcja hodowców i ścisła współpraca z inspekcją weterynaryjną są kluczowe dla ograniczenia dalszego rozwoju ognisk.

Aktualna sytuacja pokazuje, że choroba niebieskiego języka pozostaje realnym wyzwaniem dla polskiego rolnictwa. Regularne komunikaty służb weterynaryjnych oraz odpowiedzialne działania hodowców mają kluczowe znaczenie dla ochrony zdrowia zwierząt i stabilności produkcji.

Źródło: www.wetgiw.gov.pl