Strajk rolników Sandomierz
fot. Nasze Kielce

W niedzielę 19 sierpnia podczas spotkania wyborczego Prawa i Sprawiedliwości z udziałem premiera Mateusza Morawieckiego oraz ministra rolnictwa i rozwoju wsi, Jana Krzysztofa Ardanowskiego, na sandomierskim rynku pojawili się rolnicy protestujący przeciwko polityce rolnej PiS.

Podczas wystąpienia, premier Mateusz Morawiecki opowiadał między innymi o założeniach programu „Plan dla wsi”. Wówczas na rynku pojawili się rolnicy, którzy próbowali dostać się na obszar spotkania z czarną trumną z głową świni i transparentami.

Ostatecznie rolnicy nie zostali wpuszczeni na teren konwencji. Wyszedł do nich minister rolnictwa i rozwoju wsi, Jan Krzysztof Aradanowski, a po zakończeniu spotkania, 5 z nich zostało wylegitymowanych przez policję.

– Zostaliśmy zaproszeni, ale nie wpuszczono nas na teren manifestacji. Chcieliśmy wejść i przekazać premierowi trumnę z głową świni, która symbolizowałaby sytuację w polskim rolnictwie i zaapelować o realny plan dla wsi, ponieważ obecny może być tylko gwoździem do trumny – powiedział pan Grzegorz, rolnik spod Sandomierza w rozmowie z Money.pl.

Okazuje się, że protestujący ponieśli znacznie poważniejsze konsekwencje, otrzymując mandaty w przedziale 300-500 złotych.

– Jeden kolega dostał 300 zł mandatu, ja 500 zł. Kazali się stawić do piątku, w przeciwnym razie sprawa pójdzie do sądu. Podejrzewam, że koledzy zapłacą, bo nie mają czasu się z tym bujać, ale ja zamierzam powalczyć. Nasze słowa i czyny na pewno nikomu nie zagrażały. Nie zostaliśmy wpuszczeni na teren spotkania. Za co zatem mają nas karać? Tylko za to, że mamy inne zdanie? – dodał jeden z ukaranych rolników.

Głos w sprawie mandatów, jakie otrzymali rolnicy zabrał minister Jan Krzysztofa Ardanowski, który był gościem środowego programu „Fakty po Faktach”.

– Jestem przeciwny karaniu rolników, ponieważ oni także mają swoje racje. Często je wykrzykują i próbują zwrócić na siebie uwagę. Myślę, że rolnicy chcieli po prostu się pokazać i wykrzyczeć swoje zdanie. Zapraszam ich do rozmów. Sądzę, że mają w dużej mierze rację, ponieważ rynki są rozregulowane, a ceny płacone rolnikom są dramatycznie niskie. Myślę, że powinniśmy pomyśleć razem, jak  zaradzić tej sytuacji.

Prezes Unii Warzywno-Ziemniaczanej, Michał Kołodziejczak nie jest zaskoczony takim zachowaniem wobec rolników i ironizuje:

– Program 500 plus dla rolników już się realizuje. W postaci mandatów.

TVN24, Money.pl