Rzepik (najczęściej rzepik rzepakowiec Ceutorhynchus napi oraz rzepik czterozębny Ceutorhynchus pallidactylus) to chrząszcz z rodziny ryjkowcowatych, który w polskich warunkach klimatycznych regularnie powoduje poważne straty w uprawach rzepaku ozimego i jarego. Najgroźniejsze są nie osobniki dorosłe, lecz larwy, które rozwijają się wewnątrz łodyg i ogonków liściowych, niszcząc tkanki przewodzące.
Uszkodzenia te prowadzą do zahamowania transportu wody i składników pokarmowych, osłabienia roślin, zwiększonej podatności na choroby oraz wylegania. W efekcie plantacja może wyglądać dobrze wizualnie, ale realny potencjał plonowania zostaje znacząco obniżony.
Rzepik – biologia szkodnika i moment największego ryzyka
Rzepiki zimują w glebie, resztkach pożniwnych oraz miedzach. Wczesną wiosną, gdy temperatura powietrza stabilnie przekracza 9–10°C, chrząszcze rozpoczynają naloty na plantacje rzepaku. Najpierw żerują na liściach i pędach, a następnie samice składają jaja w tkankach łodyg.
Larwy rozwijają się wewnątrz roślin przez kilka tygodni, drążąc korytarze, które prowadzą do pęknięć łodyg, deformacji pędów bocznych oraz zahamowania wzrostu. To etap, w którym straty są największe i nieodwracalne. Dlatego kluczowe znaczenie ma moment interwencji, który musi nastąpić przed masowym składaniem jaj.
Monitoring plantacji jako fundament skutecznej ochrony przed rzepikiem
Skuteczne zwalczanie rzepika zaczyna się od regularnej lustracji plantacji. Najbardziej wiarygodną metodą są żółte naczynia wypełnione wodą z dodatkiem detergentu, ustawiane na wysokości wierzchołków roślin. Pozwalają one precyzyjnie określić moment nalotu szkodnika.
Próg ekonomicznej szkodliwości dla rzepika rzepakowca to zwykle 2–4 chrząszcze w żółtym naczyniu w ciągu 3 dni, w zależności od fazy rozwojowej rzepaku i kondycji plantacji. Reakcja powinna być szybka, ponieważ opóźnienie zabiegu nawet o kilka dni może oznaczać masowe złożenie jaj i brak możliwości ograniczenia strat.
Ochrona chemiczna w zwalczaniu rzepika
Zabiegi insektycydowe powinny być wykonywane wyłącznie na podstawie monitoringu, a nie kalendarza. Najczęściej stosowane są preparaty z grupy pyretroidów oraz substancje z innych mechanizmów działania, np. neonikotynoidy w formach dopuszczonych do stosowania nalistnego.
Kluczowe znaczenie ma rotacja substancji czynnych, aby ograniczyć ryzyko uodpornienia populacji rzepika. Zabieg powinien być wykonany w czasie intensywnego nalotu chrząszczy, ale przed rozpoczęciem składania jaj. Optymalna pora to ciepłe, bezwietrzne dni, gdy temperatura przekracza 12°C, co zwiększa aktywność owadów i skuteczność preparatów.
Agrotechnika jako element ograniczania presji rzepika
Ochrona plantacji nie może opierać się wyłącznie na chemii. Istotną rolę odgrywa płodozmian, głęboka orka pożniwna oraz niszczenie samosiewów rzepaku, które stanowią naturalne źródło bytowania i rozmnażania szkodników.
Wysoka kondycja roślin, wynikająca z prawidłowego nawożenia i regulacji wzrostu, również ma znaczenie. Silne, dobrze odżywione rośliny lepiej znoszą uszkodzenia mechaniczne tkanek i szybciej regenerują przewody przewodzące, co zmniejsza wpływ żerowania larw na finalny plon.
Znaczenie strategii integrowanej ochrony roślin
Nowoczesne podejście do ochrony rzepaku przed rzepikiem opiera się na integrowanej ochronie roślin, łączącej monitoring, agrotechnikę i precyzyjne zabiegi chemiczne. Tylko takie działanie pozwala ograniczyć presję szkodnika bez nadmiernego obciążania środowiska i budowania odporności owadów na substancje aktywne.
W praktyce oznacza to regularne obserwacje plantacji, świadome decyzje o zabiegach oraz długofalowe planowanie zmianowania i struktury zasiewów. Rzepik nie jest szkodnikiem, którego da się wyeliminować jednorazowym opryskiem. To przeciwnik, którego trzeba kontrolować systemowo, sezon po sezonie, dbając zarówno o bieżącą ochronę, jak i o biologię całego agroekosystemu.
Źródło: www.mojarola.pl













