Mleczarstwo
fot. Fotolia

Nie tylko Chiny, ale również kraje eksportujące swoje produkty na terytorium tego kraju coraz poważniej zaczynają odczuwać skutki epidemii koronawirusa.

W celu powstrzymania epidemii i ograniczenia migracji, chińskie władze zdecydowały się na przedłużenie obchodów świąt Chińskiego Nowego Roku, co zaczyna przynosić konsekwencje ekonomiczne.

Wiele zakładów produkcyjnych w Chinach wznowi swoją pracę dopiero z dniem dzisiejszym. Chociaż chińskie Ministerstwo Rolnictwa i Spraw Wsi zaapelowało kilka dni temu do władz lokalnych, aby zachęcały zakłady paszowe, rzeźnie i przetwórców produktów zwierzęcych do jak najszybszego wznowienia produkcji w celu zwiększenia podaży, spadek mocy produkcyjnych był zauważalny.

Jak poinformowała Polska Izba Mleka, konsekwencje koronawirusa zaczęli odczuwać także producenci z Polski.

Polska eksportuje do Chin artykuły mleczarskie, a obniżenie mocy produkcyjnych sprawia, że kontenery z polskimi produktami zalegają w chińskich portach. Problemy z odbiorem towarów mają między innymi SM Mlekpol i  OSM Łowicz.

Chiny są bardzo ważnym rynkiem dla polskiej branży mleczarskiej, a wartość eksportu polskich produktów z roku na rok wzrasta. Tylko w pierwszych trzech kwartałach minionego roku wartość eksportu produktów mleczarskich z Polski do Chin wyniosła 58 mln i była o 16% większa niż w całym roku 2018.

Polska Izba Mleka wierzy, że obecne problemy mają tylko charakter przejściowy i sytuacja ulegnie unormowaniu.

Źródło: www.izbamleka.pl

Od zawsze związany z rolnictwem. Absolwent Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu na kierunku ekonomia, specjalizujący się w zakresie ekonomiki gospodarki żywnościowej.