tuczniki
fot. Fotolia

Organizacja Narodów Zjednoczonych do spraw Wyżywienia i Rolnictwa – FAO uważa, że wirus afrykańskiego pomoru świń, który pojawił się w sierpniu w Chinach, może w szybkim tempie rozprzestrzenić się na inne kraje.

Nie ma skutecznej szczepionki chroniącej świnie przed chorobą i chociaż nie stanowi ona bezpośredniego zagrożenia dla zdrowia ludzi, epidemie mogą być niszczycielskie i prowadzić do upadku 100% zainfekowanych zwierząt.

W ramach działań zmierzających do opanowania rozprzestrzeniania się choroby, chińskie władze musiały podjąć decyzję o ubicu ponad 24 000 świń w czterech prowincjach. Chiny są głównym krajem produkującym wieprzowinę i odpowiadają za około połowę światowej populacji trzody chlewnej, szacowanej na 500 milionów. Chińskimi producentami mięsa wieprzowego są małe, rodzinne gospodarstwa, jak i duże podmioty gospodarcze.

Chociaż nie jest to pierwszy przypadek afrykańskiego pomoru świń wykryty poza Afryką (epidemie w Europie i obu Amerykach sięgają lat 60. XX wieku), wykrycie i duże rozmieszczenie geograficzne ognisk choroby w Chinach wywołało obawy, że ASF przeniesie się drogą graniczną do sąsiednich krajów Azji Południowo-Wschodniej lub Półwyspu Koreańskiego, gdzie handel i konsumpcja produktów wieprzowych również jest wysoka.

Wirus ASF jest bardzo wytrzymały i może przetrwać długi czas w bardzo zimnej, bądź bardzo wysokiej temperaturze, a nawet w suszonych lub peklowanych produktach wieprzowych. Wirus wykryty w Chinach jest podobny do tego, który zarażał świnie we wschodniej Rosji w 2017 roku, ale jak dotąd, Narodowe Centrum Zdrowia i Epidemiologii Chin nie znalazło żadnych dowodów na to, aby wirus, który sieje obecnie spustoszenie, pochodził właśnie z tego źródła.

– Transport produktów pochodzenia wieprzowego może szybko doprowadzić do rozprzestrzenia się choroby i bardzo możliwe, że w przypadku Chin, afrykański pomór świń związany jest z przewożeniem produktów, a nie żywych świń – wyjaśnił Juan Lubroth, główny weterynarz FAO.

Centrum alarmowe FAO ds. transgranicznych chorób zwierząt (FAO ECTAD) jest w stałym kontakcie z władzami Chin w celu monitorowania sytuacji i skutecznego reagowania na pojawienie się kolejnych ognisk choroby.

– FAO rozpoczęło współpracę z chińskim Ministerstwem Rolnictwa i Rozwoju Obszarów Wiejskich kilka lat temu i razem stworzyliśmy plan awaryjny ASF i rozwinęliśmy potencjał diagnostyczny – powiedziała Wantanee Kalpravidh, koordynator regionalny FAO-ECTAD.

– Wspólnie opracowaliśmy również program szkoleniowy dla lekarzy weterynarii, który ma na celu wzmocnienie badań epidemiologicznych, śledzenie sytuacji chorobowych, ocenę ryzyka i gotowość na wypadek pojawienia się choroby.

Natychmiastową reakcją na pojawienie się epidemii jest ubój i utylizacja zwierząt, ale całkowity zakaz transportu produktów zwierzęcych i wieprzowych może podważyć te wysiłki – ostrzega FAO, ponieważ może doprowadzić do nielegalnych metod transportu.

– Przypadki takie jak Chiny są dla nas przestrogą i przypomnieniem, że musimy współpracować w wielostronnych i międzyrządowych instytucjach w celu zapobiegania epidemiom chorób zwierząt i odpowiedniej reakcji na nie, ponieważ choroby nie uwzględniają granic – powiedziała Kundhavi Kadiresan, koordynator regionalny FAO-ECTAD.

FAO