ferma kaczek
fot. Fotolia

Dzisiejszego poranka pojawiły się spekulacje o wybuchu drugiego ogniska ptasiej grypy w województwie wielkopolskim. Właściciel fermy kaczek w Zamościu zgłosił bowiem, że w ostatnich dniach w jego gospodarstwie padło około 2 tys. kaczek. Podejrzewano, że zwierzęta mogły zarazić się wysoce zjadliwym wirusem – ostatecznie powód okazał się zupełnie inny.

Właściciel gospodarstwa zauważył w ostatnich dniach wzmożoną śmiertelność pięciotygodniowych rzeźnych kaczek typu pekin, dlatego powiadomił o sytuacji służby weterynaryjne.

Okazało się, że wyniki badań próbek kaczek na obecność wirusa ptasiej grypy dały wynik ujemny. Jak prawdopodobna przyczynę upadku kaczek upatruje się zagłodzenie.

Właściciel zwierząt podejrzany jest o znęcanie się nad zwierzętami, a sprawa badana jest przez policję.

Źródło: www.poznan.uw.gov.pl