Parwowiroza świń jest jedną z najczęstszych przyczyn zaburzeń rozrodu u loch. Choroba zwykle przebiega bez wyraźnych objawów klinicznych u dorosłych zwierząt, co czyni ją szczególnie podstępną. Hodowca często zauważa problem dopiero wtedy, gdy pojawiają się powtarzające się ruje, spadek liczby prosiąt w miocie lub mumifikacje płodów. Wirus atakuje przede wszystkim zarodki i płody we wczesnych etapach ciąży, dlatego odpowiedni moment szczepienia ma ogromne znaczenie dla ochrony wyników produkcyjnych.
Kiedy locha jest najbardziej narażona na skutki zakażenia parwowirozą?
Największe straty pojawiają się wtedy, gdy do zakażenia dojdzie w pierwszych tygodniach ciąży. Układ odpornościowy zarodków nie jest jeszcze rozwinięty, a wirus łatwo przenika przez łożysko. U loch, które nie mają odporności, infekcja w tym okresie niemal zawsze kończy się obumarciem części lub całości miotu. W późniejszej ciąży konsekwencje bywają łagodniejsze, jednak nadal mogą występować słabsze prosięta lub nierównomierne mioty.
Optymalny moment szczepienia loszek hodowlanych na parwowirozę
Loszki przeznaczone do rozrodu powinny zostać zaszczepione jeszcze przed pierwszym kryciem. Najczęściej zaleca się wykonanie szczepienia na kilka tygodni przed planowanym unasiennianiem. Taki odstęp czasowy pozwala organizmowi wytworzyć odpowiednią odpowiedź immunologiczną i zapewnia ochronę w najwrażliwszym okresie ciąży. W praktyce wiele gospodarstw włącza szczepienie przeciw parwowirozie do standardowego programu przygotowania loszek, równolegle z innymi działaniami zootechnicznymi.
Szczepienie loch wieloródek, a utrzymanie odporności na parwowirozę
W przypadku loch, które już wcześniej rodziły, podejście może być nieco inne. Część zwierząt nabywa odporność w sposób naturalny poprzez kontakt z wirusem obecnym w środowisku. Nie oznacza to jednak, że można całkowicie zrezygnować ze szczepień. Regularne doszczepianie pomaga utrzymać wysoki poziom przeciwciał i zmniejsza ryzyko spadków rozrodu. Najczęściej szczepienie przypada na okres po odsadzeniu prosiąt, a przed kolejnym kryciem, gdy locha jest w dobrej kondycji i nie jest obciążona ciążą.
Jak dopasować program szczepień na parwowirozę do warunków gospodarstwa?
Nie ma jednego schematu, który sprawdzi się w każdej chlewni. Decyzja o terminach szczepień powinna uwzględniać wielkość stada, system produkcji oraz historię problemów rozrodczych. W stadach o dużej rotacji loszek szczególnie ważne jest konsekwentne szczepienie młodych zwierząt. Tam, gdzie parwowiroza była wcześniej potwierdzona, warto zachować większą ostrożność i nie pomijać żadnej grupy loch. Współpraca z lekarzem weterynarii pozwala dostosować harmonogram do aktualnej sytuacji zdrowotnej stada.
Znaczenie bioasekuracji obok szczepień
Szczepienie jest fundamentem profilaktyki, ale nie działa w oderwaniu od innych działań. Wirus parwowirozy jest bardzo odporny w środowisku i może długo przetrwać w chlewni. Dlatego higiena, regularne mycie i dezynfekcja pomieszczeń oraz kontrola ruchu zwierząt są równie istotne. Nawet najlepiej zaplanowane szczepienia nie przyniosą pełnego efektu, jeśli do stada będą stale wprowadzane nowe źródła zakażenia.
Co zyskuje hodowca dzięki właściwemu terminowi szczepień na parwowirozę?
Prawidłowo dobrany moment szczepienia przekłada się bezpośrednio na stabilność wyników rozrodu. Większa liczba żywo urodzonych prosiąt, wyrównane mioty i mniejsza liczba powtórek rui to efekty, które szybko zauważa się w codziennej pracy. Dla hodowcy oznacza to spokojniejsze planowanie produkcji i lepsze wykorzystanie potencjału genetycznego loch, a cały cykl rozrodczy przebiega bez nagłych i trudnych do wyjaśnienia strat.
Źródło: www.mojarola.pl













