Uprawa jęczmienia ozimego wymaga precyzji – szczególnie w ochronie przed chwastami. Niewłaściwy termin zabiegu może obniżyć skuteczność herbicydu, osłabić rośliny, a w konsekwencji zmniejszyć plon. Z drugiej strony dobrze dobrany moment oprysku pozwala ograniczyć konkurencję chwastów już na początku wegetacji i zapewnić roślinom lepszy start. W tym poradniku wyjaśniamy, kiedy najlepiej odchwaszczać jęczmień ozimy, czy można wykonywać zabieg w marcu oraz jakie preparaty sprawdzają się wiosną.
Kiedy odchwaszczać zboża ozime?
Termin odchwaszczania zbóż ozimych zależy przede wszystkim od fazy rozwojowej rośliny, presji chwastów oraz warunków pogodowych. W praktyce rolniczej wyróżnia się dwa główne okresy wykonywania zabiegów: jesienny i wiosenny.
W jęczmieniu ozimym szczególnie polecane jest odchwaszczanie jesienne, wykonywane od fazy 2–3 liści do początku krzewienia (BBCH 12–21). W tym czasie chwasty są młode i najbardziej wrażliwe, a roślina uprawna ma niewielką konkurencję o wodę, światło i składniki pokarmowe. Jesienny zabieg ogranicza występowanie takich gatunków jak miotła zbożowa, przytulia czepna, fiołek polny, tasznik pospolity czy chaber bławatek.
Nie zawsze jednak możliwe jest przeprowadzenie oprysku jesienią. Długotrwałe opady, opóźniony siew lub zbyt szybkie ochłodzenie mogą uniemożliwić wykonanie zabiegu. W takiej sytuacji konieczna jest korekta wiosenna.
Wiosenne odchwaszczanie jęczmienia ozimego wykonuje się możliwie wcześnie po ruszeniu wegetacji, zazwyczaj od początku krzewienia do fazy pierwszego kolanka (BBCH 21–31). Im młodsze chwasty, tym większa skuteczność działania herbicydu. Nie warto zwlekać do momentu, gdy roślina zacznie intensywnie rosnąć i wchodzić w fazę strzelania w źdźbło – wtedy konkurencja chwastów mogła już ograniczyć potencjał plonotwórczy.
W praktyce optymalny termin to moment, gdy:
- temperatura w dzień utrzymuje się powyżej 8–10°C,
- rośliny wznowiły wegetację,
- gleba nie jest zamarznięta,
- chwasty są w fazie siewek lub kilku liści.
Czy w marcu można pryskać na chwasty?
Marzec bywa miesiącem przełomowym. W niektórych latach wegetacja rusza już na początku miesiąca, w innych dopiero pod koniec. Odpowiedź na pytanie, czy w marcu można wykonać zabieg herbicydowy, brzmi: tak, ale pod określonymi warunkami.
Najważniejsze jest, aby:
- rośliny były aktywne fizjologicznie (wznowienie wzrostu),
- temperatura w dniu zabiegu i kilka dni po nim nie spadała poniżej 5°C,
- nie występowały silne przymrozki nocne,
- rośliny nie były pokryte szronem ani rosą w momencie oprysku.
Herbicydy działają najskuteczniej, gdy chwasty intensywnie rosną. W zbyt niskiej temperaturze pobieranie substancji czynnych jest ograniczone, co może obniżyć skuteczność zabiegu. Dodatkowo przymrozki po oprysku mogą powodować stres roślin uprawnych.
W praktyce wczesny marzec często bywa zbyt chłodny, zwłaszcza w północno-wschodnich regionach kraju. Natomiast druga połowa miesiąca, przy sprzyjającej pogodzie, jest już odpowiednim momentem na rozpoczęcie ochrony.
Warto również pamiętać, że w jęczmieniu ozimym nie powinno się wykonywać zabiegów zbyt późno, gdy roślina wchodzi w fazę strzelania w źdźbło. Wówczas zwiększa się ryzyko uszkodzeń i spadku plonu.
Czym pryskać jęczmień ozimy na wiosnę?
Dobór preparatu zależy od spektrum występujących chwastów oraz ich fazy rozwojowej. Wiosną w jęczmieniu ozimym najczęściej zwalcza się:
- miotłę zbożową,
- wyczyńca polnego,
- przytulię czepną,
- chabra bławatka,
- mak polny,
- fiołka polnego,
- rumianowate.
W przypadku dominacji chwastów jednoliściennych, takich jak miotła zbożowa, stosuje się herbicydy zawierające m.in. pinoksaden, flufenacet (częściej jesienią) czy inne substancje przeznaczone do zwalczania traw. Przy dużej presji wyczyńca polnego konieczne jest zwrócenie uwagi na ewentualną odporność i rotację substancji czynnych.
Jeśli problemem są chwasty dwuliścienne, skuteczne są preparaty oparte na takich substancjach jak florasulam, tribenuron metylu, metsulfuron metylu czy 2,4-D (w odpowiednich fazach rozwojowych). Często stosuje się gotowe mieszaniny fabryczne, które zwalczają jednocześnie chwasty jedno- i dwuliścienne.
Przy wyborze środka należy zwrócić uwagę na:
- fazę rozwojową jęczmienia (informacje w etykiecie),
- temperaturę minimalną działania,
- możliwość łączenia z regulatorem wzrostu lub nawozami dolistnymi,
- ograniczenia w zmianowaniu.
Nie należy przekraczać zalecanych dawek ani stosować mieszanin bez sprawdzenia ich zgodności. W jęczmieniu ozimym roślina jest bardziej wrażliwa na niektóre substancje niż np. pszenica, dlatego zawsze trzeba dokładnie czytać etykietę rejestracyjną.
Warto także pamiętać o odpowiedniej technice oprysku. Kluczowe znaczenie ma:
- właściwa ilość wody (najczęściej 200–300 l/ha),
- równomierne pokrycie liści chwastów,
- unikanie silnego wiatru,
- kalibracja opryskiwacza.
Zbyt mała ilość cieczy roboczej może ograniczyć skuteczność zabiegu, szczególnie przy rozwiniętych chwastach. Z kolei wykonywanie oprysku przy silnym wietrze zwiększa ryzyko znoszenia cieczy i nierównomiernego działania.
W sytuacji, gdy jesienią wykonano zabieg, a wiosną pojawiły się pojedyncze chwasty, można zastosować tzw. zabieg korygujący. Wtedy dobiera się preparat o węższym spektrum działania, dopasowany do aktualnej sytuacji na polu.
Skuteczne odchwaszczanie jęczmienia ozimego to przede wszystkim szybka reakcja i obserwacja plantacji. Regularne lustracje pozwalają określić, czy chwasty przekraczają próg ekonomicznej szkodliwości i czy zabieg jest uzasadniony. Odpowiednio dobrany termin i preparat pozwalają ograniczyć straty oraz stworzyć roślinom dobre warunki do budowania plonu już od pierwszych tygodni wiosennej wegetacji.
Źródło: www.mojarola.pl













