ubojnia - mięso wołowe
fot. Fotolia

Afera związana z nielegalnym ubojem chorego bydła, do którego dochodziło w rzeźni w Kalinowie i która wyszła na światło dziennie na początku 2019 roku sprawiła, że reputacja polskiego sektora wołowiny została bardzo mocno nadszarpnięta.

Mięso pochodzące od chorych zwierząt zostało wyeksportowane łącznie do 10 krajów – Finlandii, Węgier, Estonii, Rumunii, Szwecji, Francji, Hiszpanii, Litwy, Portugalii, a także Słowacji, gdzie prawie 300 kg wołowiny trafiło do restauracji i szkół.

Afera związana z ubojem chorych zwierząt (oraz wykrycie salmonelli w polskiej wołowinie eksportowanej do Czech) sprawiła, że wiele państw zaczęło bardziej wnikliwie przyglądać się dostawom żywności z Polski.

Niektóre kraje, w tym Czechy i Słowacja rozważało całkowite zawieszenie dostaw z Polski, bądź zdecydowało się na wprowadzenie bardzo restrykcyjnych kontroli. Wygląda jednak na to, że na przestrzeni czasu, sytuacja zaczęła się normować.

Na początku czerwca Główny Lekarz Weterynarii spotkał się ze swoimi odpowiednikami z Czech i Słowacji, aby poruszyć kwestie dotyczące bezpieczeństwa żywności i zacieśnienia współpracy w tym obszarze.

Podczas spotkania uzgodniono, że priorytetową kwestią jest przestrzeganie norm unijnych w procesie produkcji żywności. Z kolei w przypadku wystąpienia incydentu, ważne jest przestrzeganie procedur ustanowionych przez Unię Europejską oraz ścisła współpraca i sprawna komunikacja pomiędzy służbami weterynaryjnymi państw, których dotyczy incydent.

GIW

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wprowadź swój komentarz!
Podaj swoją nazwę użytkownika