Minister Jan Krzysztof Ardanowski
fot. Jan Krzysztof Ardanowski - strona oficjalna

Polscy rolnicy wciąż pamiętają ubiegłoroczną suszę, z powodu której zanotowali znaczny spadek plonów. Deficyt wodny powstały w 2018 roku w połączeniu z niewielką ilością opadów deszczu i śniegu w okresie zimowym sprawił, że zasoby wodne zgromadzone w glebie po zimie znalazły się na niepokojąco niskim poziomie.

Wiosenne deszcze mogły częściowo unormować sytuację – niestety w wielu regionach Polski nie padało już od kilku tygodni, a na kondycję upraw negatywnie wpłynęły także kwietniowe przymrozki.

Według Związku Zawodowego Rolników Rzeczpospolitej Solidarni już w tym momencie można mówić o stanie klęski żywiołowej. Dziś głos w sprawie suszy zabrał minister rolnictwa i rozwoju wsi, Jan Krzysztof Ardanowski.

– Sytuacja jest trudna, ale może się ona jeszcze radykalnie zmienić. Z podobną sytuacją mamy praktycznie do czynienia od lat. Pomimo tego kwiecień nie jest jeszcze miesiącem kryzysowym dla roślin. Problemem będzie jednak maj, o ile nie będzie opadów – stwierdził szef resortu rolnictwa.

Minister rolnictwa zapowiedział także, że w razie ponownego wystąpienia zjawiska suszy w Polsce, rolnicy na pewno nie pozostaną bez pomocy.

– W ubiegłym roku udzieliliśmy rekordowej pomocy, ale jeżeli zajdzie taka konieczność, to w tym roku też to zrobimy – zapowiedział Ardanowski.

MRiRW / ZZRR Solidarni

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wprowadź swój komentarz!
Podaj swoją nazwę użytkownika