fot. Krzysztof Przepióra

Nie tylko Polska zmaga się z problemem suszy rolniczej. Podobna sytuacja ma również na Litwie, gdzie rząd ogłosił stan wyjątkowy z powodu przedłużającej się suszy.

Litewski minister rolnictwa, Giedrius Surplys poinformował, że uprawy znajdują się w słabej kondycji z powodu małej liczby opadów i niewykluczone, że z tego powodu może dojść do znacznej podwyżki cen.

Litwa ma nadzieje, że rolnicy otrzymają wsparcie ze strony Unii Europejskiej i unikną sankcji w przypadku niewywiązania się z obowiązków związanych z dopłatami unijnymi.

– Chcemy, aby każdy, kto stracił zbiory na Litwie,  uniknął sankcji ze strony Komisji Europejskiej za niewywiązanie się ze zobowiązań związanych z płatnościami unijnymi. W tym roku spotykamy się z siłą wyższą i mamy nadzieję, że będzie to decydujący argument podczas rozmów z kontrahentami, zarówno w Litwie i zagranicą – powiedział Surplys.

Podobna sytuacja związana z suszą, miała miejsce na Litwie w 2006 roku. Wówczas straty w plonach wynosiły o 15-50% i przyjmuje się, że tym razem będzie podobnie.

Susza może negatywnie wpłynąć również na przemysł mleczarki i mięsny, dlatego dokładne oszacowanie jej negatywnych skutków, będzie możliwe pod koniec roku.

Ausrys Macijauskas, przewodniczący stowarzyszenia zrzeszającego plantatorów zboża na Litwie uważa, że ogólnokrajowy stan wyjątkowy umożliwia rolnikom stosowanie klauzul dotyczących siły wyższej w umowach z partnerami.

– To niewiele zmieni, ale status ten pozwali rolnikom na uniknięcie dodatkowych roszczeń z powodu sankcji i grzywny. Wielu rolników ma przecież różne zobowiązania – powiedział Macijauskas.

Sytuacja ta dotyczy rolników, którzy mają podpisane kontrakty z bankami i oraz nabywcami oraz tych, którzy korzystają z funduszy unijnych i projektów wsparcia.

Baltic Course