Ciepła i długa jesień potrafi sprawić, że rzepak rozwija się znacznie szybciej, niż oczekiwał rolnik. Duże liście i okazała rozeta nie muszą jeszcze oznaczać kłopotów. Znacznie ważniejsze jest to, co dzieje się ze stożkiem wzrostu, szyjką korzeniową i systemem korzeniowym oraz czy roślina zdąży odpowiednio przygotować się do zimy.
Jak powinien wyglądać rzepak przed wejściem w zimę?
Dobrze przygotowany do zimowania rzepak powinien jesienią wytworzyć mocną rozetę i dobrze rozwinięty system korzeniowy. Często jako pożądany stan podaje się około 8–12 dobrze rozwiniętych liści, grubą szyjkę korzeniową oraz korzeń palowy sięgający głęboko w glebę. Nie są to jednak wartości, które należy traktować jako sztywną granicę bezpieczeństwa.
Roślina mająca więcej niż 10 czy 12 liści nie jest automatycznie przerośnięta. Przy długiej jesieni rzepak może zbudować bardzo dużą masę liści, pozostając jednocześnie w korzystnej formie. Znacznie gorzej, gdy wraz z rozwojem części nadziemnej zaczyna wydłużać się łodyga, a stożek wzrostu znajduje się coraz wyżej nad powierzchnią gleby.
Oceniając plantację, warto więc wyrwać kilka reprezentatywnych roślin. Sam widok zielonego, bujnego pola z kabiny ciągnika daje zdecydowanie za mało informacji.
Duże liście nie są największym problemem
Jesienią plantacja może wyglądać niemal jak zielony dywan. Liście są duże, zachodzą na siebie, a międzyrzędzia przestają być widoczne. Taki wygląd często budzi obawy przed zimą, jednak sama wielkość liści nie przesądza o słabej zimotrwałości.
Część liści i tak może zostać uszkodzona lub utracona podczas zimy. Dla dalszego rozwoju ważniejsze jest zachowanie żywego stożka wzrostu oraz szyjki korzeniowej. Jeśli te części pozostają zdrowe, roślina może wiosną wznowić wegetację nawet po utracie znacznej części jesiennej masy liściowej.
Problem pojawia się, gdy bujny rozwój idzie w parze z nadmiernym wyniesieniem stożka wzrostu. Taka roślina staje się bardziej narażona na działanie niskiej temperatury i gwałtownych zmian warunków pogodowych.
Wysoko osadzony stożek wzrostu powinien zwrócić uwagę
Rzepak przygotowany do zimowania powinien zachowywać zwartą, nisko osadzoną rozetę. Stożek wzrostu znajdujący się blisko powierzchni gleby jest lepiej chroniony niż mocno wyniesiona część rośliny. Właśnie z tego powodu jesienią dąży się do ograniczenia nadmiernego wydłużania pędu.
Jeżeli rzepak zaczyna wyraźnie iść w górę, sytuacja staje się bardziej niepokojąca niż przy samych dużych liściach. Wydłużona szyjka i wysoko położony stożek są bardziej wystawione na mróz, wysuszający wiatr oraz wahania temperatur.
Warto przeciąć kilka roślin wzdłuż i zobaczyć, jak wygląda ich budowa. Pozwala to znacznie lepiej ocenić stan plantacji niż liczenie liści bez zwracania uwagi na pokrój.
Dlaczego rzepak może nadmiernie wyrosnąć jesienią?
Jednym z powodów jest zbyt wczesny siew połączony z korzystnymi warunkami pogodowymi. Jeśli roślina otrzyma dużo czasu, ciepła i wilgoci, może intensywnie budować biomasę. Problem nasila się szczególnie podczas wyjątkowo długiej i ciepłej jesieni.
Znaczenie ma również obsada. Zbyt duża liczba roślin na metrze kwadratowym zwiększa konkurencję o światło. Rzepak zaczyna się wzajemnie zacieniać, a poszczególne rośliny mogą przyjmować bardziej wydłużony pokrój zamiast budować niską, zwartą rozetę.
Na tempo wzrostu wpływa także dostępność azotu. Gleba może uwalniać znaczne ilości tego składnika po przedplonie lub mineralizacji materii organicznej. Intensywne zaopatrzenie w azot sprzyja tworzeniu dużej masy nadziemnej, zwłaszcza gdy pogoda długo pozostaje ciepła.
Mocny korzeń może zmienić ocenę plantacji
Dwie rośliny o podobnej wielkości nad ziemią mogą być zupełnie inaczej przygotowane do zimy. Pierwsza ma grubą szyjkę i silny korzeń palowy, a druga płytki, zdeformowany lub słabo rozwinięty system korzeniowy. W takim przypadku liczba liści niewiele mówi o rzeczywistej kondycji rzepaku.
Silny korzeń gromadzi substancje zapasowe i umożliwia pobieranie wody oraz składników pokarmowych. Jesienią warto więc wykopać rośliny ostrożnie, zamiast wyrywać je tak, aby większość korzenia pozostała w ziemi.
Niepokój powinny wzbudzić rośliny ze słabym systemem korzeniowym, widocznymi uszkodzeniami albo deformacjami. Przyczyną mogą być między innymi warunki glebowe, zastoiska wodne, zagęszczenie gleby, szkodniki czy problemy chorobowe. Duża część nadziemna nie rekompensuje słabego korzenia.
Gęsty łan może zwiększać ryzyko problemów
Przerośnięty rzepak często tworzy bardzo zwartą plantację. Wewnątrz takiego łanu dłużej utrzymuje się wilgoć, a przepływ powietrza jest ograniczony. Powstają warunki sprzyjające rozwojowi niektórych chorób.
Wysoka obsada powoduje również konkurencję pomiędzy roślinami. Rzepak walczy o dostęp do światła i może nadmiernie się wydłużać. Z tego powodu duża liczba niewielkich, wyciągniętych roślin niekoniecznie jest korzystniejsza niż mniejsza obsada dobrze rozwiniętych egzemplarzy.
Jesienią warto również kontrolować zdrowotność plantacji. Uszkodzenia powodowane przez szkodniki i choroby mogą pogorszyć kondycję roślin przed zimą, nawet jeśli z daleka pole wygląda bardzo dobrze.
Czy przerośnięty rzepak na pewno wymarznie?
Nie da się tego stwierdzić wyłącznie na podstawie wyglądu plantacji jesienią. Zimowanie zależy od kondycji roślin, odmiany, zahartowania oraz przebiegu pogody. Szczególnie groźne mogą być silne mrozy występujące bez ochronnej warstwy śniegu.
Duże znaczenie ma także tempo nadejścia zimy. Stopniowy spadek temperatur pozwala roślinom przejść proces hartowania. Rzepak zmienia wtedy swoją fizjologię i zwiększa odporność na niską temperaturę. Nagłe przejście z długiego okresu ciepła do silnego mrozu jest znacznie trudniejszym scenariuszem.
Nie można więc powiedzieć, że plantacja mająca bardzo dużą rozetę jest z góry skazana na wymarznięcie. Jednocześnie nadmiernie wydłużone rośliny z wysoko umieszczonym stożkiem wzrostu będą bardziej narażone na uszkodzenia.
Regulacja wzrostu jesienią ma określone zadanie
Jesienne zabiegi regulujące rozwój rzepaku stosuje się między innymi po to, aby ograniczyć nadmierne wydłużanie części nadziemnej i sprzyjać budowaniu zwartego pokroju. Część stosowanych preparatów łączy działanie regulacyjne z fungicydowym. Efekt zależy jednak od zastosowanej substancji, terminu zabiegu, fazy roślin i warunków pogodowych.
Takiego zabiegu nie należy traktować jako sposobu na natychmiastowe zmniejszenie już bardzo wyrośniętej plantacji. Nie cofnie on rozwoju liści ani nie naprawi błędów popełnionych podczas siewu. Największe znaczenie ma odpowiedni moment wykonania zabiegu zgodnie z etykietą konkretnego środka.
Jeśli rzepak nadal intensywnie rośnie późną jesienią, decyzję o kolejnym zabiegu trzeba podejmować ostrożnie. Temperatura, faza rozwojowa oraz dopuszczony sposób stosowania preparatu mają znaczenie dla skuteczności i bezpieczeństwa roślin.
Nie dokarmiaj przerośniętego rzepaku azotem na zapas
Widok dużej plantacji nie jest powodem do dodatkowego pobudzania jej wzrostu. Nadmierna dostępność azotu jesienią może utrzymywać intensywny rozwój części nadziemnej w okresie, w którym roślina powinna przygotowywać się do zimowania.
Nie oznacza to, że jesienne odżywienie można sprowadzić wyłącznie do ograniczenia jednego składnika. Kondycja rzepaku zależy od całego zaopatrzenia pokarmowego i właściwości gleby. W praktyce decyzje nawozowe powinny uwzględniać zasobność stanowiska, przedplon, kondycję roślin oraz wcześniejsze nawożenie.
Nie warto natomiast próbować ratować bujnego rzepaku przypadkowymi zabiegami tylko dlatego, że jego wygląd budzi niepokój. Najpierw trzeba ustalić, czy rośliny rzeczywiście wykazują cechy zwiększające ryzyko złego zimowania.
Jak sprawdzić, czy sytuacja rzeczywiście robi się niebezpieczna?
Najlepiej wejść na pole i pobrać rośliny z kilku miejsc. Szczególną uwagę warto zwrócić na fragmenty o różnej obsadzie i jakości gleby. Plantacja może wyglądać zupełnie inaczej na uwrociach, w obniżeniach terenu i w środkowej części pola.
Trzeba obejrzeć liczbę oraz kondycję liści, grubość szyjki korzeniowej, położenie stożka wzrostu i stan korzenia. Warto także sprawdzić, czy rośliny nie są nadmiernie wydłużone wskutek konkurencji o światło oraz czy nie występują objawy chorób lub żerowania szkodników.
Sama wysokość łanu nie powinna decydować o ocenie. Rzepak z dużymi liśćmi, mocnym korzeniem i nisko osadzonym stożkiem może być w znacznie lepszej sytuacji niż mniejsza roślina o słabym systemie korzeniowym i wydłużonej szyjce.
Największy rzepak na polu nie musi być tym najbardziej zagrożonym
Jesienna masa liściowa jest najbardziej widoczną częścią rośliny, więc naturalnie przyciąga uwagę. O przygotowaniu do zimy decyduje jednak znacznie więcej cech. Warto przede wszystkim odróżnić rzepak dobrze rozwinięty od rzepaku nadmiernie wydłużonego.
Jeśli roślina ma mocny system korzeniowy, grubą szyjkę i zachowuje nisko położony stożek wzrostu, duża rozeta sama w sobie nie musi oznaczać poważnego problemu. Większe obawy pojawiają się przy wydłużaniu pędu, nadmiernej obsadzie, słabym korzeniu, uszkodzeniach oraz braku odpowiedniego zahartowania przed nadejściem mrozów.
Zamiast oceniać pole wyłącznie z drogi, warto wykopać kilkanaście roślin i dokładnie je obejrzeć. Dopiero ich budowa pokazuje, czy długa i ciepła jesień pozwoliła rzepakowi zbudować mocną rozetę, czy rzeczywiście doprowadziła go do stanu, który może zwiększać ryzyko problemów podczas zimy.
Źródło: www.mojarola.pl













