Francja skrytykowała Polskę, ale sama ma problem. Rzeźnia łamiąca prawa zwierząt może uniknąć kary
fot. Fotolia

To jeszcze nie koniec kontroli unijnych komisarzy w polskich ubojniach. Przed miesiącem wysłannicy Komisji Europejskiej wizytowali polskie rzeźnie w poszukiwaniu ewentualnych nieprawidłowości, co było pokłosiem skandalu związanego z nielegalnym ubojem chorych krów, do którego dochodziło w rzeźni w Kalinowie.

W ostatnim czasie Komisja Europejska sygnalizowała, że kontrole polskich rzeźni mogą zostać wznowione. Teraz jest to już przesądzone, a kolejne wizyty kontrolerów rozpoczną się 25 marca i potrwają do 5 kwietnia.

Druga inspekcja ma być rozszerzona. Pierwotnie miała dotyczyć wyłącznie drobiu, ale wobec zastrzeżeń Czech dotyczących polskiego mięsa po wykryciu salmonelli w wołowinie, będzie dotyczyła także rzeźni, gdzie dokonywany jest ubój bydła.

Przypomnijmy, że Czechy zdecydowały się na wprowadzenie nadzwyczajnych kontroli względem polskiego mięsa, co zostało zakwestionowane przez Komisję Europejską. Chociaż KE stanęło wówczas po stronie Polski, to mimo to dopatrzyła się nieprawidłowości w jej działaniach.

Kluczem do zawarcia porozumienia pomiędzy Polską, a Czechami ma być trójstronne spotkanie Polska – Czechy – Komisja Europejska w dniu 18 marca na marginesie Rady ds. Rolnictwa i Rybołówstwa.

Radio Szczecin