oziminy - hartowanie
fot. Fotolia

Długa i ciepła jesień sprawiła, że oziminy miały w tym roku optymalne warunki do rozwoju. Do tej pory jednak rośliny nie spotkały się jeszcze ze spadkami temperatur, które odpowiednio przygotowałyby je na nadejście zimowych mrozów.

Listopad i grudzień to miesiące, w których rozpoczyna się proces hartowania, który przygotowuje rośliny do zimowego spoczynku i odpowiedniego zimowania. Dotychczas jednak liczba dni z przymrozkami była niewielka – wyjątek stanowi miniony tydzień, kiedy temperatury w nocy spadały poniżej zera.

W wielu przypadkach plantacje, które zostały zasiane w optymalnym terminie są zbyt mocno wybujałe, a stopniowe obniżanie temperatur sprzyja hartowaniu roślin. W sokach komórkowych rośliny gromadzą cukry i substancje zapasowe – jeżeli ich ilość jest dostateczna, obniża się punkt zamarzania soku komórkowego, co w połączeniu z optymalnej procesem hartowania sprawia, że rośliny są bardziej odporne na działanie niskich temperatur.

Szacuje się, że proces hartowania powinien trwać przez 3-4 tygodnie, aby rośliny odpowiednio przygotowały się do zimy. Chodzi tu o tygodnie, kiedy temperatura powietrza oscyluje w przedziale od 2-5 stopni Celsjusza. Jeżeli temperatura powietrza spadnie poniżej 2 stopni, wówczas do pełnego zahartowania powinno wystarczyć nawet 5 dni.

Dotychczas jednak liczba dni z niskimi temperaturami była niewielka, a prognozy na najbliższe dni mówią o sporym ociepleniu, co kolei może doprowadzić do rozhartowania się roślin. Pozostaje mieć jednak nadzieje, że podobnie jak w ostatnich latach zima nie będzie zbyt sroga.

Źródło: www.mojarola.pl

Od zawsze związany z rolnictwem. Absolwent Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu na kierunku ekonomia, specjalizujący się w zakresie ekonomiki gospodarki żywnościowej.