Martin Havelka
fot. Martin Havelka

Czeski miłośnik ciągników rolniczych, Martin Havelka ukończył niedawno trzytygodniowe tournee po Szwecji, podczas którego przebył  3000 kilometrów na swoim blisko 70-letnim Zetorze Z-25.

Nie jest to pierwszy raz, kiedy Havelka wyruszył w tak długą trasę. Dwa lata temu po kilku dniach podróży na północ przez Czechy i Polskę, czeski pasjonat dotarł do Morza Bałtyckiego, pokonując 800 kilometrową podróż.

W podróży traktorzyście towarzyszyła rodzina i pies. Havelka do Szwecji dotarł promem, gdzie następnie pokonał ponad 1200 km w ciągu jedenastu dni (średnia prędkość 33 km/h przy zużyciu paliwa 12 litów/100 km), a także miał miał okazję poznać lokalnych kolekcjonerów ciągników i zwiedzić muzeum Zetora.

Jedyną przeszkodą była pogoda. Ciągnik Havelka nie ma kabiny i spodziewał się, że utrudnieniem w podróży mogą być dla niego deszcze. Tymczasem Szwecja, podobnie jak inne europejskie kraje, borykała się z falą upałów.

– Było naprawdę gorąco i słonecznie, więc wróciłem z bardzo piękną opalenizną – wspomina Havelka.

Pragnąc ponownie ruszyć w drogę, traktorzysta już planuje swoją następną przygodę. We wrześniu uda się w podróż po Alpach.

Warto dodać, że pierwszy Zetor Z-25 został wyprodukowany w marcu 1946 roku. Wyprodukowany w 1949 roku ciągnik należący do Havelki, trafił do jego rąk w 2010 roku, a prace restauracyjne zajęły mu ponad rok.

Zetor