Minister Jan Krzysztof Ardanowski
fot. Jan Krzysztof Ardanowski - strona oficjalna

Minister rolnictwa i rozwoju wsi, Jan Krzysztof Ardanowski wierzy, że realizacja „Planu dla wsi”, przełoży się na wzrost eksportu polskiej żywności.

Zapotrzebowanie żywnościowe na świecie jest coraz większe i zdaniem Ardanowskiego odpowiednie działania mogą sprawić, że stanie się ona światowym hitem.

W realizacji tego celu mają pomóc radcy rolni, którzy będą działać przede wszystkim w strukturze dyplomacji, ale również zajmować się sprawami rolnymi. Odpowiednio przygotowani ludzie będą odwiedzać kraje, gdzie Polska ma szanse nawiązać współprace eksportowe i szukać kontaktów dla polskich firm.

Radcy rolni mają będą posiadać niezbędną znajomość języka obcego oraz specyfiki polskiego rynku rolnego – struktury, firm, produkcji, logistyki, specyfiki. Ich zadaniem będzie szukanie partnerów eksportowych przede wszystkim dla mniejszych polskich przedsiębiorstw.

Pomysł wykorzystania radców rolnych do rozwoju polskiego eksportu produktów rolno-spożywczych pojawił się już w 2007 roku, ale wówczas Ardanowskiemu nie udało się, zrealizować go w stu procentach.

– Wracam do tego pomysłu i ubolewam nad tym, że projekt, który był przygotowany w 2007 roku, został zaprzepaszczony przez naszych poprzedników, ponieważ stwierdzono, że Rosja kupi całe nadwyżki polskiej żywności i w związku z tym nie ma potrzeby zabiegania o inne rynki – twierdzi Ardanowski.

– Rosja nie kupi nadmiaru polskiej żywności z paru powodów. Dlatego, że Rosja, którą znamy z historii i Rosja obecna – to są dwa różne kraje.

– Rosja staje się ogromnym producentem żywności i w krótkim czasie stanie się dominującym eksporterem w podstawowych produktach rolniczych.

– W związku z tym, jeżeli ktoś łudzi się i liczy na to, że nawet poprawienie relacji politycznych z Rosją, przełoży się na wielki eksport polskiej żywności, to po prostu nie zna struktury rolnictwa rosyjskiego, wielkich inwestycji, jakie zostały poczynione w ostatnich latach.

Ardanowski jako przykład podaje ogromny rozwój sadownictwa w Rosji w ciągu ostatnich lat.

– Parę milionów hektarów sadów posadzonych na południu Syberii wchodzi w okres owocowania. W związku z tym, to wyobrażenie o Rosji, jak o worku bez dna, do którego można każdą ilość żywności wyeksportować, to jest wspomnienie sprzed parudziesięciu lat, z okresu realnego komunizmu, kiedy musieliśmy żywić od Łaby do Władywostoku, a najważniejsze w tej gospodarce była produkcja stali i czołgów.

MRiRW