bóbr
fot. Pixabay

Na mocy decyzji podjętej przez regionalnego dyrektora ochrony środowiska, w województwie mazowieckim przeprowadzony zostanie odstrzał bobrów. Łącznie populacja tego gatunku ma zostać zredukowana o 1,5 tys. osobników.

Rozporządzenie zezwalające na odstrzał bobrów weszło w życie z dniem 6 stycznia, a odstrzał ma zostać zrealizowany w ciągu trzech lat. Będą za niego odpowiadać koła łowieckie z Płocka, Siedlec, Radomia, Ostrołęki i Ciechanowa.

Arkadiusz Siembida, regionalny dyrektor ochrony środowiska w Warszawie, decyzję o odstrzale bobrów argumentował faktem, że powodują one znaczące szkody poprzez podtapianie gruntów oraz niszczenie płodów i upraw rolnych, infrastruktury technicznej i innych rodzajów mienia.

Z takim rozwiązaniem nie zgadzają się natomiast członkowie stowarzyszenia Nasz Bóbr, którzy są oburzeni i planują petycję.

– Retencjonowanie wody, renaturyzacja rzek, mokradła, to coś czego pozbawiliśmy nasz kraj, a jest nam to niezbędne do przetrwania jako gatunkowi. Bobry robią to wszystko za darmo! Coś jest nie tak – można przeczytać w oświadczeniu.

– Czas na zmiany, na zmianę myślenia! Czas na wprowadzenie rozwiązań takich, aby ludzie przestali postrzegać bobry jako szkodniki. Musimy zmienić myślenie i potraktować bobry jako sojuszników w walce z suszą, która niszczy rolnicze uprawy. Susza niszcząca nasze uprawy jest faktem i będzie jeszcze gorzej, więc musimy działać wszelkimi możliwymi sposobami. Czas na dotacje za siedliska bobrowe i czas na wsparcie finansowe, aby odpowiednio zabezpieczyć miejsca gdzie do szkód może dochodzić. Rolnicy powinni dostać pomoc finansową i dostać adekwatne, realne pieniądze, jeśli szkody się pojawią, ale nie można zabijać sprzymierzeńców.

Źródło: www.radiozet.pl

Od zawsze związany z rolnictwem. Absolwent Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu na kierunku ekonomia, specjalizujący się w zakresie ekonomiki gospodarki żywnościowej.