Michał Kołodziejczak
fot. Michał Kołodziejczak

W środę w okolicach Pruszkowa odbył się protest rolników na autostradzie A2, którzy strajkowali przeciwko niekorzystnej ich zdaniem sytuacji w polskim rolnictwie.

Manifestacja została zorganizowana przez ruch Agro Unia z Michałem Kołodziejczakiem na czele, który domaga się od rządu między innymi:

– zintensyfikowania działań w zwalczaniu afrykańskiego pomoru świń,

– udzielenia odpowiedniej pomocy gospodarstwom, w których doszło do urzędowego wybicia świń w ramach walki z wirusem afrykańskiego pomoru świń,

znakowania produktów rolno-spożywczych flagą kraju, w którym zostały wyprodukowane,

– dymisji Powiatowego Lekarza Weterynarii w Parczewie, Lubelskiego Wojewódzkiego Lekarza Weterynarii oraz Głównego Lekarza Weterynarii,

Podczas strajku rolników na okolicach Pruszkowa, na miejscu pojawił się minister rolnictwa i rozwoju wsi, Jan Krzysztof Ardanowski. Podczas kilkuminutowej wymiany zdań nie udało się jednak osiągnąć kompromisu.

Kilkanaście godzin po zakończeniu protestu na autostradzie A2, Michał Kołodziejczak był gościem programu Money, w którym zapowiedział między innymi kolejne, znacznie większe manifestacje.

– Po wieczornych wywiadach jakich udzielił minister Ardanowski, jesteśmy zdecydowani założyć ogólnopolski komitet strajkowy. Chcemy zorganizować strajk, który pokaże siłę polskich rolników – poinformował Kołodziejczak.

– Nie powiem, w jakiej formie odbędzie się strajk. Nie będzie to partyzantka, wczoraj także nie było partyzantki. To była bardzo dobrze przygotowana akcja i pierwsza tego typu w Polsce.

Money