heder
fot. www.pexels.com

Dojrzałe zboże jest szczególnie podatne na osypywanie, dlatego pierwsze straty mogą powstawać jeszcze przed rozpoczęciem omłotu. Duże znaczenie ma praca hedera, a zwłaszcza prawidłowe ustawienie nagarniacza. Element ten ma kierować rośliny w stronę zespołu tnącego i ułatwiać ich równomierne podawanie do wnętrza kombajnu. Ustawiony zbyt agresywnie może jednak uderzać w kłosy i wyrzucać ziarno na ziemię.

Jak heder rozpoczyna zbiór dojrzałego zboża?

Heder jest przyrządem żniwnym zamontowanym z przodu kombajnu. Jako pierwszy ma kontakt z łanem i odpowiada za odcięcie roślin, zebranie ich na całej szerokości roboczej oraz przekazanie do przenośnika pochyłego. Dopiero stamtąd masa trafia do zespołu omłotowego.

W typowym hederze zbożowym pracują rozdzielacze łanu, nagarniacz, kosa, stół i ślimak podający. Rozdzielacze oddzielają zbierany pas od roślin pozostających jeszcze na polu. Kosa przecina źdźbła, natomiast ślimak przesuwa skoszoną masę w stronę środka hedera.

Cały proces powinien przebiegać płynnie. Jeżeli rośliny są podawane nierównomiernie, do kombajnu trafiają na przemian duże i małe porcje słomy. Może to powodować skoki obciążenia, zapychanie przenośnika oraz trudności z utrzymaniem równych parametrów omłotu.

Jaki element ogranicza straty przed hederem?

Jednym z najważniejszych elementów jest nagarniacz, czyli obracający się zespół z listwami lub palcami znajdujący się nad kosą. Jego zadaniem jest delikatne przejęcie roślin i skierowanie ich w stronę zespołu tnącego. Po przecięciu pomaga ułożyć materiał na stole hedera.

Nagarniacz nie powinien jednak intensywnie uderzać w dojrzałe kłosy. Ziarno znajdujące się w przesuszonych roślinach może łatwo się osypywać. Jeśli palce pracują zbyt szybko albo są ustawione za nisko i za daleko do przodu, część plonu spadnie na ziemię jeszcze przed kosą.

Ograniczaniu strat sprzyja takie ustawienie, przy którym nagarniacz jedynie podtrzymuje i kieruje łan. Jego prędkość obrotowa powinna być dopasowana do prędkości jazdy. W stojącym, równym zbożu nie ma potrzeby głębokiego zagłębiania palców pomiędzy rośliny.

Jak ustawić nagarniacz w stojącym zbożu?

W równym, niewyległym łanie nagarniacz powinien pracować stosunkowo wysoko i blisko kosy. Palce mają lekko dotykać roślin poniżej kłosów, a nie uderzać bezpośrednio w dojrzałe ziarno. Zbyt niska pozycja zwiększa osypywanie i może niepotrzebnie dociskać rośliny do podłoża.

Prędkość obrotową należy ustawiać stopniowo. Gdy nagarniacz obraca się wyraźnie szybciej, niż kombajn jedzie do przodu, agresywnie zagarnia łan i powoduje widoczne straty. Zbyt wolna praca również nie jest korzystna, ponieważ rośliny mogą opadać przed kosą albo nie trafiać równomiernie na stół.

Po wykonaniu krótkiego przejazdu warto zatrzymać kombajn i obejrzeć powierzchnię przed oraz za maszyną. Ziarno leżące przed linią cięcia świadczy najczęściej o osypywaniu naturalnym lub stratach powodowanych przez nagarniacz i kosę. Ziarno pojawiające się dopiero za kombajnem może natomiast pochodzić z układu omłotowego albo czyszczącego.

Jak pracować w zbożu wyległym?

Wyległy łan wymaga innego ustawienia. Nagarniacz zwykle trzeba przesunąć bardziej do przodu i obniżyć, aby palce mogły wejść pod pochylone rośliny i podnieść je przed kosą. Niekiedy potrzebne jest także zwiększenie jego prędkości.

Nie można jednak ustawić palców tak nisko, aby uderzały w ziemię albo w elementy tnące. Kontakt z podłożem zwiększa ryzyko uszkodzenia nagarniacza, pobierania kamieni i zanieczyszczenia masy ziemią.

Pomocne mogą być podbieracze łanu montowane na palcach kosy. Wprowadzają się pod leżące źdźbła i unoszą je przed przecięciem. Ich rozmieszczenie trzeba dostosować do gęstości łanu oraz stopnia wylegnięcia. Zbyt duża liczba podbieraczy może zwiększać opór i utrudniać przepływ materiału.

W mocno wyległym zbożu warto również sprawdzić kierunek jazdy. Przejazd przeciwnie do kierunku położenia roślin może ułatwić ich podnoszenie. Na nierównym polu trzeba jednocześnie ograniczyć prędkość, aby kosa nie uderzała w podłoże.

Dlaczego wysokość koszenia wpływa na straty?

Zbyt wysokie prowadzenie hedera może pozostawić na polu krótkie albo położone rośliny. Z kolei bardzo niskie cięcie zwiększa ilość słomy przechodzącej przez kombajn. Większa masa obciąża przenośnik, zespół młócący i wytrząsacze lub rotory.

W stojącym zbożu warto ciąć na takiej wysokości, aby zebrać wszystkie kłosy bez wprowadzania do kombajnu zbędnej ilości łodyg. Niższe ustawienie jest uzasadnione przede wszystkim przy łanie nierównym lub wyległym.

Operator powinien obserwować wysokość ścierniska na całej szerokości hedera. Jeżeli jedna strona pozostawia wyższe źdźbła, może to wskazywać na nieprawidłowe wypoziomowanie, błędną kalibrację czujników albo problemy z kopiowaniem nierówności terenu.

Jak stan kosy wpływa na jakość zbioru?

Zużyte lub uszkodzone segmenty kosy nie przecinają źdźbeł czysto. Rośliny są wtedy szarpane, pochylane i wyrywane, co może zwiększać osypywanie ziarna. Nierówne cięcie utrudnia także przekazywanie materiału na stół.

Przed rozpoczęciem pracy trzeba sprawdzić segmenty, bagnety, dociski i napęd kosy. Uszkodzone części należy wymienić, a luzy wyregulować zgodnie z instrukcją producenta. Istotne jest również usunięcie nawiniętych roślin i innych zanieczyszczeń.

Kosa musi pracować płynnie na całej szerokości. Nadmierne drgania, metaliczne stuki albo mocne nagrzewanie napędu wymagają zatrzymania maszyny. Dalsza jazda może doprowadzić do większej awarii i niebezpiecznego uszkodzenia elementów roboczych.

Czy prędkość kombajnu ma znaczenie?

Prędkość jazdy powinna być dopasowana do plonu, wilgotności słomy, ukształtowania pola i wydajności kombajnu. Zbyt szybki przejazd może przeciążyć heder i powodować gromadzenie się roślin przed ślimakiem.

Wtedy materiał trafia do przenośnika dużymi porcjami, co zwiększa ryzyko zapchania oraz pogarsza równomierność omłotu. Operator może zauważyć wahania obciążenia silnika, zmianę dźwięku pracy maszyny albo nierówną warstwę słomy pozostającą za kombajnem.

Nie należy utrzymywać jednej prędkości niezależnie od warunków. Fragmenty pola mogą różnić się gęstością, wilgotnością i stopniem wylegnięcia. W gęstym łanie trzeba zwolnić, natomiast na słabszym stanowisku można ostrożnie zwiększyć tempo, o ile straty pozostają na akceptowalnym poziomie.

Jak sprawdzić straty już podczas żniw?

Ocena wyłącznie z kabiny nie wystarczy. Po pierwszych przejazdach trzeba zatrzymać kombajn, wyłączyć napędy, zabezpieczyć maszynę i obejrzeć pole. Kontrolę warto wykonać w kilku miejscach, ponieważ straty mogą zmieniać się wraz z warunkami.

Najpierw należy sprawdzić ziemię w jeszcze nieskoszonym łanie. Pozwala to określić naturalne osypywanie, które wystąpiło przed wjazdem maszyny. Następnie trzeba obejrzeć obszar po przejeździe hedera i ślady za kombajnem.

Jeżeli całe kłosy lub nieścięte rośliny pozostają na ściernisku, problem leży zwykle w ustawieniu hedera, wysokości cięcia albo pracy kosy. Luźne ziarno za kombajnem może świadczyć o niewłaściwych obrotach zespołu młócącego, nieodpowiedniej szczelinie klepiska, przeciążeniu sit lub stratach na wytrząsaczach.

Kiedy rozpocząć zbiór dojrzałego zboża?

Termin zbioru powinien wynikać z dojrzałości roślin, wilgotności ziarna oraz prognozowanych warunków. Zbyt wczesny wjazd oznacza wyższą wilgotność, trudniejszy omłot i możliwą konieczność suszenia. Zbyt późny zwiększa ryzyko osypywania, porastania i strat powodowanych przez wiatr lub deszcz.

Znaczenie ma także pora dnia. Bardzo suche rośliny zbierane podczas upalnego popołudnia mogą być bardziej kruche i podatne na osypywanie przed hederem. Z kolei nocna rosa lub wysoka wilgotność słomy mogą utrudniać przepływ masy i zmniejszać wydajność.

Operator powinien reagować na zmianę warunków, a nie ograniczać się do ustawień wprowadzonych rano. Wraz ze spadkiem wilgotności może być konieczne zmniejszenie agresywności nagarniacza i korekta parametrów omłotu.

Jak ograniczyć straty przy rozdzielaczach łanu?

Rozdzielacze znajdujące się po bokach hedera oddzielają koszony pas od pozostałej części plantacji. Powinny przechodzić pomiędzy roślinami bez ich łamania i wciągania pod koła.

Jeżeli rozdzielacz jest ustawiony zbyt wysoko lub pod niewłaściwym kątem, może przewracać skrajne źdźbła. Część kłosów pozostanie wtedy poza zasięgiem kosy. Problem jest szczególnie widoczny w gęstym, splątanym albo częściowo wyległym łanie.

Pozycję rozdzielaczy trzeba dostosować do wysokości roślin. Podczas pracy warto obserwować oba brzegi przejazdu. Wyraźny pas niezebranego zboża oznacza, że ustawienie wymaga korekty albo operator pozostawia zbyt duży odstęp między kolejnymi przejazdami.

Jak przygotować kombajn przed wjazdem w łan?

Przed rozpoczęciem pracy należy skontrolować napęd hedera, stan kosy, ślimak, łańcuchy, pasy, osłony i przewody hydrauliczne. Ważne jest również oczyszczenie chłodnicy, komory silnika i miejsc, w których gromadzi się sucha słoma.

Państwowa Straż Pożarna zaleca kontrolę instalacji elektrycznej, akumulatorów, tłumika, łożysk i przekładni oraz regularne usuwanie pyłu i resztek roślinnych. Kombajn powinien być wyposażony w sprawne gaśnice, ponieważ suche zboże i nagrzane podzespoły stwarzają wysokie ryzyko pożaru.

Regulacje należy wykonywać po wyłączeniu napędu, zatrzymaniu silnika i zabezpieczeniu maszyny przed przypadkowym uruchomieniem. Nie wolno usuwać słomy ani sprawdzać kosy, gdy jej mechanizm nadal pracuje.

Czy można jechać kombajnem z hederem po drodze?

Po drodze publicznej kombajn nie powinien poruszać się z szerokim hederem zamontowanym z przodu. Policyjne zalecenia wskazują, że przyrząd żniwny należy zdemontować i przewozić na przeznaczonym do tego wózku ciągniętym za maszyną. Zamontowany heder znacznie zwiększa szerokość zestawu, ogranicza widoczność i może zajmować sąsiedni pas ruchu.

Obowiązujące wymagania techniczne co do zasady ograniczają szerokość pojazdu do 2,55 m. Dla niektórych pojazdów wolnobieżnych, ciągników z maszyną zawieszaną i przyczep specjalnych przewidziano możliwość uczestniczenia w ruchu przy szerokości do 3 m, ale nie oznacza to zgody na przejazd kombajnem z kilkumetrowym hederem zajmującym większą część jezdni.

Przed wyjazdem trzeba złożyć albo zdemontować wystające elementy, sprawdzić oświetlenie, hamulce, oznakowanie i stan wózka transportowego. Heder powinien być stabilnie zamocowany, a jego ostre części odpowiednio zabezpieczone.

Operator ma obowiązek jechać możliwie blisko prawej krawędzi, zachować szczególną ostrożność i nie stwarzać zagrożenia innym uczestnikom ruchu. Policja przypomina też, że wolno jadąca maszyna powinna, gdy warunki na to pozwalają, ułatwić przejazd pojazdom zgromadzonym za nią.

Jak bezpiecznie przetransportować heder?

Do transportu należy używać wózka przeznaczonego do konkretnego rodzaju i szerokości przyrządu. Heder powinien zostać prawidłowo osadzony na podporach i zabezpieczony przed przesunięciem. Przed ruszeniem trzeba sprawdzić zaczep, przewody instalacji oświetleniowej oraz koła.

Na drodze należy uwzględnić większą długość całego zestawu. Podczas skręcania wózek porusza się po innym torze niż kombajn, dlatego może najechać na krawężnik, pobocze albo sąsiedni pas. Szczególnej ostrożności wymagają wąskie mosty, ostre zakręty i wyjazdy z pól.

Nie wolno zakładać, że krótki odcinek między sąsiednimi działkami usprawiedliwia jazdę z hederem z przodu. Zagrożenie może powstać już na bramie, skrzyżowaniu lub w chwili mijania samochodu osobowego.

Dlaczego regulacja hedera wpływa na wynik całych żniw?

Straty na hederze bywają mniej widoczne niż ziarno wyrzucane za kombajnem, ponieważ powstają przed maszyną i zostają przykryte ścierniskiem. Przy dużym areale nawet niewielka ilość tracona na każdym metrze przejazdu może przełożyć się na znaczną część plonu.

Najwięcej daje regularna kontrola i wprowadzanie pojedynczych zmian. Po korekcie prędkości nagarniacza trzeba wykonać krótki przejazd i sprawdzić efekt. Jednoczesna zmiana kilku ustawień utrudnia ocenę, która regulacja przyniosła poprawę.

Prawidłowo ustawiony nagarniacz powinien delikatnie prowadzić rośliny, a sprawna kosa przecinać je bez szarpania. Wysokość hedera, prędkość jazdy i sposób podawania masy muszą być na bieżąco dostosowywane do dojrzałości, gęstości oraz położenia łanu. Dzięki temu kombajn może wykorzystać swoją wydajność bez pozostawiania niepotrzebnej części plonu na polu.

Źródło: www.mojarola.pl