jabłka - sad
fot. Fotolia

Epidemia koronawirusa niesie ogromne konsekwencje dla włoskich producentów żywności.

Gwałtownie rosnąca liczba zakażeń koronawirusem w północnych Włoszech ma ogromny wpływ na wszystkie obszary sektora rolnego w tym kraju.

– Trudności, jakich doświadcza sektor rolny, są oczywiste i musimy zrobić wszystko, co w naszej mocy, aby zmniejszyć presję na przedsiębiorstwa i rolników – napisała włoska minister rolnictwa, Teresa Bellanova w liście do Komisji Europejskiej.

Oprócz skutków w postaci środków blokujących i kwarantannowych, istnieją również dodatkowe wymagania dotyczące certyfikacji włoskiej żywności.

– Nie możemy zaakceptować dodatkowych certyfikatów dla włoskich towarów wymaganych przez niektóre zagraniczne władze, ponieważ nie ma ryzyka rozprzestrzenienia infekcji podczas obchodzenia się z żywnością i opakowaniami – powiedziała Bellanova.

Włosi obawiają się także o dostępność pracowników sezonowych z zagranicy, którzy są pilnie potrzebni w niektórych sektorach – takich jak sektor owoców i warzyw przed następnymi zbiorami. Włoscy rolnicy obawiają się, że ich zbiory są zagrożone, ponieważ pracownicy sezonowi z Europy Środkowej i Wschodniej mogą nie wrócić na pola.

Aby ograniczyć chorobę i powstrzymać jej rozprzestrzenianie się, władze zablokowały kilkanaście miast i zamknęły szkoły, uniwersytety i firmy.

Premier Giuseppe Conte ogłosił plan awaryjny polegający na poddaniu kwarantannie miast w najbardziej dotkniętych obszarach – czerwonych strefach. Włoski rząd udostępnił również 7,5 mld euro na walkę z koronawirusem i ożywienie gospodarki.

Źródło: www.agrarheute.com

Od zawsze związany z rolnictwem. Absolwent Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu na kierunku ekonomia, specjalizujący się w zakresie ekonomiki gospodarki żywnościowej.