dziki
fot. Fotolia

Niemcy obawiają się przedostatnia wirusa afrykańskiego pomoru świń i rozpoczynają działania mające na celu niedopuszczenie do przedostania się choroby. Władze kraju związkowego Brandenburgia postawią mobilne ogrodzenie o długości 120 km, aby uniemożliwić dzikom migrację.

W ciągu kilku dni wzdłuż Nysy zostaną ustawione mobilne ogrodzenia mające na celu niedopuszczenie do migracji zwierząt. Są to ogrodzenia elektryczne i zapachowe.

Ogrodzenia elektryczne bardzo dobrze sprawdziły się w Czechach, które zmagały się z problemem ASF w 2017 roku. To zupełnie inny rodzaj ogrodzeń niż ogrodzenia stałe, które zostały postawione na granicy duńsko-niemieckiej.

– Nie możemy nie podejmować żadnych działań w walce z afrykańskim pomorem świń. W związku z bliską i niezwykle dynamiczną epidemią w województwie lubuskim, po intensywnej wymianie opinii z innymi krajami i po ścisłych konsultacjach z władzami Brandenburgii, postanowiliśmy teraz, lokalnie i przez ograniczony czas, korzystać z ogrodzeń mobilnych o długości do 120 kilometrów – powiedziała niemiecka minister ds. ochrony konsumenta, Ursula Nonnemacher.

– Główny nacisk należy położyć działania w powiecie Spree-Neiße i Oder-Spree oraz we Frankfurtcie nad Odrą, mając na uwadze, że ogrodzenia nie zapewniają 100% ochrony. Mogą one jednak zapobiec migracji zainfekowanych dzików z Polski do Brandenburgii. Dla nas jest to jeden z wielu wdrażanych przez nas środków zapobiegawczych.

Źródło: www.agrarheute.com