Jan Krzysztof Ardanowski
fot. MRiRW

Minister rolnictwa i rozwoju wsi, Jan Krzysztof Ardanowski w zdecydowany sposób odniósł się do tematu premii i wynagrodzeń, jakie w minionym roku mieli otrzymać pracownicy zatrudnieni w instytucjach podległych resortowi rolnictwa.

W mediach pojawiły się informacje o rozrzutności Ardanowskiego, który na dodatkowe wynagrodzenia przeznaczył więcej pieniędzy niż krytykowany swego czasu za rozrzutność – poprzednik Ardanowskiego, Krzysztof Jurgiel.

– W ostatnich dniach, w niektórych mediach, trwa bezprecedensowy atak na pracowników państwowej administracji rolnej. Pretekstem są tzw. „narody”, które ponoć miał przyznać Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi podległym sobie pracownikom, w niebagatelnej kwocie 264 mln zł. Kłamstwo i związana z nim fala obrzydliwego hejtu wystawiają piszącym jednoznaczną opinię cynicznych manipulatorów opinią publiczną – poinformował Ardanowski na swoim oficjalnym profilu na Facebooku.

– Wyjaśniam, że na koniec 2018 roku zatrudnienie w ministerstwie, jednostkach podległych i nadzorowanych wynosiło 32 337 osób i zmniejszyło się w ciągu roku o 2181 pracowników. Powodem tego są, oprócz odejść pracowników, ograniczenia przeze mnie zatrudnienia nowych osób i zablokowania nowych etatów dla KOWR, także, a może przede wszystkim generalnie niskie płace w podległych ministrowi rolnictwa instytucjach.

– Rząd Prawa i Sprawiedliwości pierwszy raz od kilku lat zwiększył płace w sferze budżetowej na 2019 rok podnosząc m.in. tzw. kwotę bazową, jednak w instytucjach rolniczych są to podwyżki stosunkowo nieduże, biorąc pod uwagę obecną sytuację na rynku pracy, często niewystarczające, by zatrzymać najlepszych fachowców. Tzw. nagrody opisywane przez media wynikają z przepisów prawa i nie zależą od woli ministra. Na przykład środki pochodzące z funduszu nagród zawierają także oszczędności pracownicze, bezpłatne urlopy i wakaty, czyli pochodzą także z oszczędności pracowniczych. Kolejna pozycja „nagród”, czyli dodatkowe wynagrodzenie roczne, tzw. trzynastka, jest w całej sferze budżetowej regulowana ustawą z dnia 12 grudnia 1997 roku i pracodawca jest zobowiązany ją wypłacić. Następne kwestionowane fundusze, czyli premie, pochodzą z funduszu premii i są wypłacane obligatoryjnie.

– Przypominam, że ani ja, ani nikt z kierownictwa resortu, podobnie jak prezesi i ich zastępcy podległych mi instytucji, nie otrzymuje żadnych dodatkowych nagród. Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi, otwarcie, bez żadnego utrudniania, przekazało posłom Platformy Obywatelskiej dane, które przekręcono i wykorzystano by szkalować pracowników podległych ministrowi rolnictwa.

– Nie pozwolę na przypisywanie mi złych intencji i opluwanie uczciwie pracujących urzędników, bez których nie byłoby wykorzystywania środków unijnych, edukacji, doradztwa, badań i transferu wiedzy, a także innych działań na rzecz polskiego rolnictwa.

– Wspólnie z ciężko pracującymi rolnikami budujemy przyszłość naszego rolnictwa, przyszłość wolnej i suwerennej Polski. Pozdrawiam wszystkich podległych mi pracowników. Razem damy radę.

Jan Krzysztof Ardanowski

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wprowadź swój komentarz!
Podaj swoją nazwę użytkownika