szarańcza pustynna
fot. Pixaby

Plaga szarańczy w Afryce Wschodniej wciąż się rozprzestrzenia i niebawem może dotrzeć również do Arabii ​​Saudyjskiej i innych państw Półwyspu Arabskiego.

Szarańcza występuje na obszarach Afryki Wschodniej już od kilku miesięcy, a ich liczebności sprzyja ulewny deszcz utrzymujący się w tym regionie od dłuższego czasu. W Afryce Wschodniej powoli nadchodzi czas zbiorów i kolejnych siewów i jeśli sytuacja nie ulegnie zmianie, konsekwencje mogą być katastrofalne.

Aby temu zapobiec, Uganda włączyła armię do walki z szarańczą. Około 2000 żołnierzy zostało przeniesionych do dotkniętych obszarów we wschodniej części kraju. Ponadto Uganda kupiła także dwa samoloty do zwalczania roju za pomocą insektycydów powietrznych, co według ekspertów jest jedynym skutecznym środkiem zaradczym.

Pomimo poczynionych starań, walka z szarańczą może okazać się nieskuteczna. Organizacja Narodów Zjednoczonych (ONZ) oraz władze lokalne uważają, że w Ugandzie brakuje zarówno samolotów, jak i środków ochrony roślin. Według ONZ potrzeba około 76 mln dolarów, aby skutecznie walczyć z plagą szarańczy.

W międzyczasie plaga szarańczy zaczęła rozprzestrzeniać się również na wschód poza Afrykę i zbliża się Półwyspu Arabskiego i wybrzeża Zatoki Perskiej: Kuwejtu, Bahraju i Kataru. Ponadto plaga może dotrzeć także do południowo-zachodniego wybrzeża Iranu.

Szarańcza pojawiła się już w dotkniętym wojną domową Jemenie oraz Pakistanie, który ogłosił stan wyjątkowy.

Źródło: www.agrarheute.com