mięso drobiowe
fot. Fotolia

W związku z epidemią afrykańskiego pomoru świń, w Chinach w bardzo szybkim tempie kurczą się zapasy mięsa wieprzowego. Aby zaspokoić aktualne potrzeby rynkowe, Chińczycy zmuszeni są nie tylko do importu wieprzowiny, ale również alternatyw w postaci innych gatunków mięs.

Rozprzestrzenienie się wirusa ASF sprawiło, że Chińczycy w znacznym stopniu zwiększyli import mięsa drobiowego, co stanowi dużą szansę dla producentów – zwłaszcza z Europy.

Jednym z krajów, który bardzo mocno zabiega o zwiększenie eksportu na terytorium Chin jest Polska. W czwartek minister rolnictwa i rozwoju wsi, Jan Krzysztof Ardanowski rozmawiał na ten temat z przedstawicielami chińskich przedsiębiorstw – między innymi z branży rolno-spożywczej.

Polska dąży do zwiększenia liczby zakładów mięsa drobiowego, które są zatwierdzone do eksportu, zakończenia procedury zatwierdzającej produkty mleczne z przeznaczeniem na pasze oraz do uznania przez Chiny regionalizacji w zakresie ASF.

– Jesteśmy otwarci na współpracę gospodarczą z Chinami, ale aby tak się stało, konieczne jest wyeliminowanie barier po stronie chińskiej administracji. Trudno zrozumieć, co jest przyczyną opóźnień w prowadzonych procedurach. Polscy i chińscy przedsiębiorcy są chętni do współpracy, ale nie mają możliwości eksportowania. Oczekujemy większego otwarcia na polską żywność – powiedział szef resortu rolnictwa, Jan Krzysztof Ardanowski.

Aktualnie polska notuje ujemne saldo handlowe w obrocie artykułami rolno-spożywczymi z Chinami i w 2018 roku wyniosło -252,1 mln euro. W 2018 roku wartość eksportu wzrosła jednak o 26% względem roku 2017 i wyniosła 127,9 mln euro. Głównymi towarami rolno-spożwyczymi, które trafiały na rynek chiński były produkty mleczarskie, skóry i inne części ptaków z ich piórami lub puchem i przetwory spożywcze z mąki.

MRiRW