burki cukrowe
fot. www.mojarola.pl / Zdjęcie wygenerowane przy użyciu AI

Susza kojarzy się przede wszystkim ze słabszym wzrostem roślin i spadkiem plonowania. Nowe badania pokazują jednak, że jej wpływ na plantacje może być bardziej złożony. W przypadku buraków cukrowych umiarkowany niedobór wody może stworzyć warunki korzystne dla rozwoju larw połyśnicy buraczanej Pegomya cunicularia. Dopiero silna susza ogranicza zarówno kondycję roślin, jak i rozwój samego szkodnika.

Zespół naukowców z Uniwersytetu w Getyndze sprawdził, jak różny poziom stresu wodnego wpływa na buraki cukrowe oraz na owada żerującego w ich liściach. Wyniki wskazują, że umiarkowany niedobór wody może paradoksalnie zwiększać skalę uszkodzeń powodowanych przez larwy.

Susza ogranicza wzrost buraków cukrowych

W doświadczeniu buraki cukrowe poddano umiarkowanej i silnej suszy, a następnie oceniano reakcję roślin oraz rozwój szkodnika. Naukowcy analizowali między innymi tempo wzrostu buraków, powierzchnię liści, aktywność fotosyntetyczną, skład tkanek oraz zachowanie owadów.

Niedobór wody zgodnie z oczekiwaniami negatywnie wpływał na rośliny. Buraki rozwijały mniejszą powierzchnię liści, rosły wolniej, a ich zdolność do prowadzenia fotosyntezy spadała.

Nie oznaczało to jednak automatycznie słabszych warunków dla szkodnika.

Umiarkowana susza może sprzyjać larwom

Najciekawszy efekt pojawił się przy umiarkowanym stresie wodnym. W liściach buraków wzrosło wówczas stężenie niektórych składników odżywczych. Dla larw połyśnicy buraczanej oznaczało to łatwiejszy dostęp do pokarmu dobrej jakości.

Larwy rozwijały się intensywniej i powodowały większe uszkodzenia liści. Pokazuje to, że lekki lub umiarkowany stres rośliny nie zawsze osłabia szkodnika. W określonych warunkach może wręcz poprawić jakość jego bazy pokarmowej.

To istotna obserwacja w kontekście coraz częstszych okresów niedoboru opadów. Plantacja może wyglądać na dotkniętą przede wszystkim suszą, podczas gdy jednocześnie wzrasta ryzyko strat powodowanych przez żerujące larwy.

Silna susza działa już inaczej

Przy mocnym niedoborze wody sytuacja się zmieniała. Zawartość wody w tkankach buraka znacznie spadała, a funkcjonowanie roślin było silnie zaburzone.

Tak osłabione liście stawały się mniej odpowiednim środowiskiem dla larw. Ich rozwój był wyraźnie ograniczony.

Oznacza to, że zależność między suszą a presją szkodników nie przebiega liniowo. Niewielki lub umiarkowany niedobór wody może być dla określonych owadów korzystny, natomiast skrajne przesuszenie stanowiska pogarsza warunki życia zarówno rośliny, jak i szkodnika.

Samice inaczej reagują na zestresowane rośliny

Badacze przyjrzeli się również temu, w jaki sposób susza zmienia sygnały chemiczne wydzielane przez buraki. Rośliny emitują lotne związki zapachowe, które owady wykorzystują między innymi do odnajdywania miejsc odpowiednich do składania jaj.

Jak wyjaśnia dr Shahinoor Rahman z Wydziału Nauk o Roślinach Uniwersytetu w Getyndze:

– Zaobserwowaliśmy, że w warunkach niedoboru wody zmieniał się skład i ilość uwalnianych lotnych zapachów, które połyśnica buraczana wykorzystuje do orientacji w poszukiwaniu odpowiednich roślin pokarmowych dla swoich larw.

Zmiany te wpływały na zachowanie samic.

– Ponadto samice składały mniej jaj w szczególnie zestresowanych roślinach – dodaje Rahman.

Silnie przesuszone buraki mogą być więc mniej atrakcyjne dla owadów już na etapie wyboru miejsca do złożenia jaj.

Zmiany klimatu mogą zmieniać presję szkodników

Wyniki badań mają znaczenie szersze niż tylko dla jednej uprawy. Rosnąca częstotliwość susz może zmieniać relacje pomiędzy roślinami uprawnymi a owadami, i to w sposób, którego nie da się sprowadzić wyłącznie do prostego stwierdzenia, że im bardziej sucha pogoda, tym mniej szkodników.

W określonych warunkach stres roślin może poprawiać dostępność składników odżywczych dla owadów. Jednocześnie zmieniają się substancje zapachowe wydzielane przez liście, a więc również sposób, w jaki szkodniki odnajdują swoje rośliny żywicielskie.

Według Uniwersytetu w Getyndze wyniki mogą być ważnym punktem wyjścia do tworzenia bardziej odpornych systemów uprawy, szczególnie w regionach coraz częściej narażonych na niedobór wody.

Połyśnica buraczana uszkadza liście od środka

Połyśnica buraczana jest niewielką muchówką osiągającą około 5–6 mm długości. Ma szare, lekko owłosione ciało oraz charakterystyczne czerwonawe oczy.

Największe szkody powodują jej larwy. Żerują między warstwami liścia, tworząc charakterystyczne miny. Atakowane są nie tylko buraki cukrowe, ale również buraki ćwikłowe, szpinak i boćwina.

Samice mogą rozpocząć składanie jaj już na początku maja. Jaja umieszczane są na spodniej stronie liści, pojedynczo lub w niewielkich skupiskach. Jedna samica może złożyć ich kilkadziesiąt.

Po wylęgnięciu larwy szybko wgryzają się w tkankę liściową i zaczynają żerować pomiędzy naskórkami. W rezultacie powstają jasne, często nieregularne obszary uszkodzonych tkanek.

Najgroźniejsze może być pierwsze pokolenie

Żerowanie larw może prowadzić do zniszczenia znacznej części powierzchni asymilacyjnej liści. Po około trzech tygodniach larwy kończą żerowanie i przepoczwarzają się w glebie.

W zależności od przebiegu pogody w ciągu roku mogą pojawić się dwa lub trzy pokolenia owada. Największe znaczenie gospodarcze ma zazwyczaj pierwsza generacja larw występująca w maju i czerwcu.

Kolejne pokolenia często nie powodują już strat uzasadniających wykonywanie zabiegów ochronnych. Dlatego w zintegrowanej ochronie roślin duże znaczenie ma regularna obserwacja plantacji i podejmowanie decyzji dopiero po przekroczeniu odpowiednich progów szkodliwości.

Monitoring plantacji będzie coraz ważniejszy

Połyśnica buraczana występuje regularnie między innymi w niektórych rejonach Niemiec, w tym w Dolnej Saksonii i Bawarii. Jej presja ma jednak najczęściej charakter regionalny i może mocno różnić się pomiędzy sezonami.

Izba Rolnicza Dolnej Saksonii wskazuje, że podstawą ochrony powinien pozostawać staranny monitoring plantacji oraz przestrzeganie progów stosowania środków ochrony roślin. Nie każda obecność larw oznacza bowiem konieczność wykonania zabiegu.

Nowe wyniki badań pokazują jednocześnie, że przy ocenie zagrożenia warto uwzględniać także przebieg pogody. Umiarkowana susza może osłabiać buraki, ale jednocześnie tworzyć warunki sprzyjające intensywniejszemu rozwojowi larw. W sezonach z długimi okresami ograniczonych opadów obserwacja liści może więc nabierać jeszcze większego znaczenia.

Źródło: www.agrarheute.com