kiełbasy produkcja
fot. Fotolia

Sytuacja w polskim sektorze wieprzowiny nie napawa optymizmem. Sytuację polskich producentów trzody chlewnej bardzo mocno komplikuje katastrofalna sytuacja cenowa oraz rozprzestrzeniający się wirus afrykańskiego pomoru świń.

W celu ograniczenia rozprzestrzeniania się choroby, Polska ogłosiła przed paroma dniami plany związane z redukcją populacji dzików, które są głównym rezerwuarem wirusa ASF w środowisku, co stało się tematem szerokiej dyskusji wśród społeczeństwa.

Krajowy Związek Pracodawców Producentów Trzody Chlewnej oraz Stowarzyszenie Rzeźników i Wędliniarzy Rzeczypospolitej Polskiej uważają, że brak odstrzału dzików w Polsce, doprowadzi do dalszego rozprzestrzeniania się choroby, a co za tym idzie pogłębiania się kryzysu w branży wieprzowej. To natomiast może skutkować utratą 270 tysięcy miejsc pracy w hodowli i przetwórstwie.

– Przeciwstawianie się podjętym przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi działaniom, nakierowanym na rozrzedzenie populacji dzików w kraju, jest przejawem niezrozumienia problemu oraz skali zagrożenia dla całego sektora wieprzowiny i budżetu państwa. Zdrową populację dzików można szybko odbudować. Upadłą na skutek kryzysu branżę wieprzowiny, a wraz nią 270 tysięcy miejsc pracy w hodowli i przetwórstwie, już nie odbudujemy. Nikt przecież nie zrekompensuje pracownikom utraty zatrudnienia w upadłych zakładach przetwórczych. Budżet krajowy może nie wytrzymać obciążeń związanych z wypłacaniem odszkodowań dla rolników za likwidowane stada w rejonach o najbardziej intensywnej produkcji, w województwach: wielkopolskim, mazowieckim, łódzkim czy kujawsko-pomorskim – można przeczytać we fragmencie listu skierowanego do ministra rolnictwa i rozwoju wsi, Jana Krzysztofa Ardanowskiego.

KZP-PTCh