tucznik
fot. Fotolia

Kiedy w sierpniu 2018 roku w Chinach potwierdzono pierwszy przypadek afrykańskiego pomoru świń, nic nie wskazywało, że skala problemu będzie tak wielka.

Chiny są obecnie największym producentem wieprzowiny, a duża część produkcji przeznaczona jest na pokrycie krajowego zapotrzebowania na mięso wieprzowe.

Niespełna rok po potwierdzeniu pierwszego przypadku występowania choroby, na rynku chińskim zauważalny jest rosnący popyt na wieprzowinę (głównie w Unii Europejskiej, co determinuje popyt w Europie), a stawki płacone rolnikom za kilogram żywca osiągają rekordowe poziomy.

Niewykluczone jednak, że to co obecna sytuacja na chińskim rynku wieprzowiny to jedynie „wierzchołek góry lodowej”. Jak donoszą chiński władze, wirus afrykańskiego pomoru świń dotarł również do Tybetu.

Choroba została potwierdzona w trzech gospodarstwach, gdzie łącznie rozpoznano 5750 chorych zwierząt. Pojawienie się ASF w Tybecie oznacza, że choroba zajęła już terytorium całego kraju. Obecnie jedynym regionem wolnym od choroby jest wyspa Hainan.

Oie.int