Australia przygotowuje się do rozpoczęcia szczepień najbardziej zagrożonych rodzimych ptaków przeciwko wysoce zjadliwej grypie ptaków H5N1. Decyzja zapadła po rozszerzeniu się epidemii i pojawieniu się pierwszych masowych przypadków śmierci ptaków morskich. Władze podkreślają, że nie są w stanie zatrzymać wirusa wśród dzikiej populacji, ale chcą chronić gatunki najbardziej narażone na wyginięcie.
Program szczepień ma rozpocząć się w najbliższych dniach i tygodniach. Na pierwszym etapie obejmie przede wszystkim ptaki przebywające w niewoli, należące do gatunków uznanych za szczególnie cenne z punktu widzenia ochrony przyrody.
Australia nie jest w stanie zatrzymać H5N1 wśród dzikich ptaków
Minister rolnictwa Australii Julie Collins poinformowała w Canberze, że w pierwszej kolejności szczepione będą gatunki najbardziej podatne na zakażenie oraz te, których utrata mogłaby mieć najpoważniejsze konsekwencje dla ochrony przyrody.
– Gatunki priorytetowe zostaną określone na podstawie podatności na ptasią grypę H5 i potencjalnego wpływu na ochronę – powiedziała Collins.
Australijski rząd przyznaje jednocześnie, że całkowite zahamowanie rozprzestrzeniania się wirusa w środowisku naturalnym nie jest obecnie możliwe.
– Jasno stwierdziliśmy, że nie jesteśmy w stanie powstrzymać rozprzestrzeniania się ptasiej grypy H5 wśród dzikich ptaków, ale możemy podjąć działania mające na celu ochronę gatunków najbardziej narażonych na ryzyko, a szczepienie jest obecnie częścią tej odpowiedzi – podkreśliła minister.
Prawie połowa australijskich ptaków występuje tylko tam
Problem jest szczególnie poważny ze względu na wyjątkową różnorodność australijskiej fauny. Według danych rządowych około 45 procent spośród mniej więcej 850 gatunków ptaków występujących w Australii to gatunki endemiczne.
Oznacza to, że nie żyją naturalnie w żadnym innym miejscu na świecie. Ewentualne silne uderzenie H5N1 w niewielkie populacje takich ptaków mogłoby więc doprowadzić do strat, których nie dałoby się odtworzyć poprzez sprowadzenie osobników z innych krajów.
Z tego powodu władze chcą skoncentrować ograniczone możliwości szczepień na gatunkach najbardziej zagrożonych. Szczególne znaczenie mają ptaki objęte programami hodowlanymi oraz populacje posiadające niewielką liczbę osobników zdolnych do rozrodu.
Pierwsze masowe zgony ptaków morskich
Sytuacja stała się bardziej niepokojąca po potwierdzeniu pierwszych masowych przypadków śmierci ptaków morskich związanych z H5N1. Wcześniej wirus wykrywano przede wszystkim u ptaków migrujących, które mogą przenosić patogen na ogromne odległości.
Następnie zakażenia zaczęły pojawiać się również u rodzimych gatunków Australii. Oznacza to, że wirus zaczął krążyć w lokalnych populacjach, zwiększając ryzyko dalszego rozprzestrzeniania się choroby.
Dla służb weterynaryjnych i organizacji zajmujących się ochroną przyrody jest to szczególnie trudne wyzwanie. W przypadku dzikich ptaków nie da się zastosować takich samych metod bioasekuracji jak na fermach drobiu.
Australia długo pozostawała wolna od H5N1
Australia przez długi czas pozostawała jednym z ostatnich dużych obszarów świata, do których nie dotarła globalna fala H5N1. Położenie geograficzne i oddzielenie od innych kontynentów długo stanowiły naturalną barierę dla rozprzestrzeniania się choroby.
Sytuacja zmieniła się pod koniec 2025 roku, kiedy wirusa wykryto na należącym do Australii subantarktycznym terytorium Wysp Heard. Późniejsze wykrycie zakażeń na kontynencie potwierdziło, że bariera geograficzna przestała zapewniać pełną ochronę.
Wirus może docierać na nowe obszary razem z migrującymi ptakami morskimi, dlatego jego kontrolowanie poza fermami jest wyjątkowo trudne.
Nowa Zelandia również zdecydowała się na szczepienia
Australia nie jest pierwszym krajem regionu, który sięga po szczepienia jako narzędzie ochrony zagrożonych gatunków. W lipcu podobny program ogłosiła Nowa Zelandia.
Tam szczepieniami objętych ma zostać około 300 najważniejszych ptaków lęgowych należących do pięciu najbardziej zagrożonych gatunków. Celem nie jest masowe szczepienie wszystkich dzikich ptaków, lecz zabezpieczenie najcenniejszych osobników, od których może zależeć przyszłość całych populacji.
Australijski program będzie opierał się na podobnej logice. Szczepienia mają stanowić dodatkową ochronę dla gatunków, w przypadku których nawet niewielka liczba zgonów może mieć poważne konsekwencje.
H5N1 pozostaje jednym z największych zagrożeń dla dzikich ptaków
Wysoce zjadliwa grypa ptaków H5N1 w ostatnich latach rozprzestrzeniła się na ogromne obszary świata. Szczególnie dotkliwe skutki obserwowano w koloniach ptaków morskich, gdzie duże zagęszczenie zwierząt ułatwia szybkie przenoszenie wirusa.
W takich warunkach choroba może w krótkim czasie doprowadzać do śmierci setek lub tysięcy osobników. Dla licznych gatunków, których liczebność już wcześniej spadała z powodu utraty siedlisk, zmian klimatycznych czy działalności człowieka, pojawienie się H5N1 oznacza kolejne poważne zagrożenie.
Australijskie władze zakładają, że szczepienia nie rozwiążą problemu całkowicie. Mają jednak zmniejszyć ryzyko utraty najcenniejszych osobników i dać większą szansę na zachowanie populacji gatunków, które nie występują nigdzie indziej na świecie.
Źródło: www.thepoultrysite.com













