Fot. materiał partnera

Wybór sposobu żywienia trzody chlewnej to jedna z najważniejszych decyzji, jaką musi podjąć każdy hodowca. To od niego zależy dobrostan zwierząt, a także opłacalność całej produkcji. Do wyboru masz dwa rozwiązania – karmienie świń na mokro oraz na sucho. Poznaj najważniejsze zalety i wady obu tych opcji i wybierz najlepszą dla swojej trzody.

Intensywne karmienie świń na mokro – co warto wiedzieć?

Karmienie świń na mokro polega na podawaniu trzodzie chlewnej płynnej mieszanki odżywczej. Ma ona zazwyczaj 20–30% suchej masy. Pozostałe 70–80% stanowi woda. Jest to specjalna mieszanka m.in. z produktami ubocznymi przemysłu spożywczego (np. pulpą ziemniaczaną) lub mleczarskiego (np. serwatką).

Wśród najważniejszych zalet tej metody żywienia trzody można wymienić:

  • wysoką strawność paszy – płynna forma sprawia, że składniki odżywcze zawarte w mieszance są lepiej przyswajane przez organizm, a to wpływa korzystnie na dobrostan i kondycję zwierząt,
  • niższe koszty paszy – stosowanie półproduktów i odpadów dostępnych w gospodarstwie jest tańsze niż podawanie wyłącznie suchej karmy,
  • wyższą podaż – zwierzęta chętniej przyjmują mokrą paszę niż suche pożywienie, a to poprawia ogólną wydajność produkcji,
  • większe przyrosty ciała – świnie spożywające taką mieszankę szybciej osiągają docelową masę,
  • lepszą przyswajalność – mokre pożywienie jest dobrze tolerowane przez układ pokarmowy i nie powoduje problemów trawiennych objawiających się np. biegunkami czy wrzodami żołądka.

Jeśli chcesz wdrożyć w swojej chlewni karmienie świń na mokro, zaopatrz się w odpowiednie urządzenia. Przygotowują one mieszankę bezpośrednio przed jej podaniem, dlatego nie musisz przejmować się, że gotowa karma lub półprodukty ulegną zepsuciu, zanim zostaną wydane trzodzie chlewnej. Dodatkowo pasza, która nie zostanie przyjęta, jest usuwana. W ten sposób nowoczesne systemy karmienia eliminują ryzyko namnażania się bakterii oraz innych niebezpiecznych drobnoustrojów.

Wadą żywienia świń na mokro jest konieczności zakupu nowoczesnych podajników mieszanki. To jednak inwestycja, która przyniesie korzyści Twojemu gospodarstwu. Należy pamiętać także o regularnej kontroli czystości całej instalacji dystrybuującej paszę, aby była ona higieniczna i bezpieczna.

Intensywne karmienie świń na sucho – najważniejsze zalety i wady tej metody

Karmienie świń na sucho jest przede wszystkim wygodne. Polega bowiem na podawaniu gotowej, suchej mieszanki, która jest bezproblemowa w transporcie oraz dawkowaniu. Może być podawana ręcznie lub za pomocą podajników.

Sucha karma może jednak pylić. To powoduje straty, gdyż część paszy zostaje rozproszona w powietrzu, a także wpływa niekorzystnie na zwierzęta. Nadmierne pylenie może powodować bowiem problemy z układem oddechowym czy wysuszać błony śluzowe. W takich sytuacjach dość często trzoda pobiera mniej paszy, a to powoduje obniżenie przyrostów masy ciała. Dodatkowo intensywne pylenie może także obniżać komfort pracy osób przebywających w chlewni.

Niekiedy w podawaniu suchej karmy problematyczne staje się także jej zaleganie w rogach koryta. Aby temu zapobiec, warto zastosować podajniki o zaokrąglonym wnętrzu.

Wybór metody karmienia trzody chlewnej – co wziąć pod uwagę?

Postaw na karmienie trzody chlewnej na mokro, jeśli dysponujesz odpowiednim sprzętem, czyli elektronicznymi automatycznymi podajnikami, lub możesz pozwolić sobie na taki zakup. To także rozwiązanie dla hodowców nastawionych na maksymalną wydajność tuczu, którzy mają dostęp do tanich półproduktów np. pulpy ziemniaczanej czy serwatki. Brak konieczności ich zakupu ogranicza koszty żywienia zwierząt.

Karmienie świń na sucho to z kolei rozwiązanie głównie dla mniejszych i początkujących gospodarstw, które nie dysponują rozbudowaną infrastrukturą automatycznych instalacji żywienia. Mogą z niego skorzystać także hodowcy, dla których ważne jest bezproblemowe przechowywanie oraz transportowanie paszy. Wraz z rozwojem chlewni warto jednak rozważyć automatyzację żywienia trzody i przejście na mokre mieszanki, wspierające prawidłowy rozwój i szybsze przyrosty.

***

Artykuł sponsorowany